Passent: "Gdy (odpukać) przyjdzie rząd PiS, to już będzie tak prorodzinnie, że zaleją nas dzieci i wnuki"

Rodzina, zagrożenie demograficzne i innowacyjność - na to, zdaniem Daniela Passenta, kładą dziś nacisk liderzy dwóch największych partii w Sejmie - Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Co więcej, jak pisze dziennikarz na Polityka.pl, obaj politycy prześcigają się w obietnicach dotyczących tych kwestii.

Passent podsumowuje na swoim blogu na Polityka.pl weekendowe zjazdy partyjne - konwencję Platformy Obywatelskiej i radę polityczną Prawa i Sprawiedliwości. "Gremia Platformy i PiS nie porwały" - uważa publicysta.

O czym mówili? Innowacyjność, rodzina, demografia...

Passent podkreśla, że zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński szczególny nacisk kładą na rodzinę, zagrożenie demograficzne i innowacyjność gospodarki. "Liderzy obu partii prześcigają się w swoich prorodzinnych upodobaniach i obietnicach. Trzeba przyznać, że rząd Tuska dużo w tej sprawie zrobił (wydłużenie urlopów macierzyńskich, urlopy tacierzyńskie, więcej środków na przedszkola i żłobki, zwłaszcza te drugie, których jest zdecydowanie za mało). No, a gdy (odpukać) przyjdzie rząd PiS, to już będzie tak prorodzinnie, że zaleją nas dzieci i wnuki" - komentuje Passent.

Jest jeden problem - zauważa dziennikarz. "Dotychczas nie wynaleziono mechanizmów sprzyjających przyrostowi naturalnemu" - podkreśla. "Są kraje, jak Francja, gdzie polityka prorodzinna przynosi pożądane skutki, są takie, gdzie nie przynosi. Nie ma dowodów na skuteczność i nie ma jednej recepty. Miejmy nadzieję, że Polska znajdzie się wśród tych pierwszych, ale nadzieja to trochę za mało".

Cały komentarz Passenta na stronach tygodnika "Polityka".

Więcej o: