Passent o Bieńkowskiej: Dwa resorty? Ryzykowne. Osiągnęła pułap swoich kompetencji

Daniel Passent ocenił na swoim blogu rządową rekonstrukcję. Rostowski? "Niejasna sytuacja". Biernat? "Partyjny baron". Bieńkowska? "Ryzyko. Osiągnęła pułap kompetencji". Konkluzja? "Dużo mieszania, a mało cukru".

"Dużo mieszania, a mało cukru" - ocenił rekonstrukcję rządu Daniel Passent na swoim blogu w serwisie Polityka.pl.

"Tusk i długo, długo nic"

Publicysta zwrócił uwagę na wpływ mediów na plany rządu. "Media tak przeżuwały rekonstrukcję, aż ją zdewaluowały i ośmieszyły. Oczekiwania zostały tak zawyżone, że teraz można mówić o pewnym rozczarowaniu, góra porodziła mysz" - stwierdził Passent. Według niego jednak zmiany w rządzie nie mają większego znaczenia. "Na pewno cała ta operacja nie uratuje Platformy" - zaznaczył.

Mimo to Passent zauważył, że odświeżony gabinet jest odmłodzony, odpartyjniony, jeśli nie patrzeć na Andrzeja Biernata, i prawdopodobnie nieco bardziej zwarty i jednomyślny. Jednak główną wadą rekonstrukcji jest "brak indywidualności, brak osób o silnej pozycji, sytuacja 'Tusk i długo, długo nic'". "Mamy rząd bez faktycznego 'numeru dwa', Donald Tusk nie wychowuje delfina ani w Platformie, ani w rządzie" - zauważył publicysta "Polityki".

"Biernat? Podzielam niesmak Paradowskiej"

"Żal mi Jacka Rostowskiego" - wyznał Passent. "Albo jesteśmy zieloną wyspą i finanse publiczne zostały uratowane (...), albo to wszystko lipa i trzeba było z ministrem finansów się rozstać. Sprawa jest niejasna" - stwierdził. Zaznaczył też, że "podziela niesmak, a nawet oburzenie" Janiny Paradowskiej nominacją Andrzeja Biernata na ministra sportu. - Joanna Mucha została skrzywdzona, złożona na ołtarzu bardzo wątpliwych interesów partyjnych - mówiła w Poranku Radia TOK FM Paradowska.

Paradowska: Premier skrzywdził Muchę. Biernat jest trywialny. Ale zna się na piłce >>>

Passent z rezerwą wyraził się też o możliwościach Elżbiety Bieńkowskiej. "Obciążenie jej dwoma połączonymi resortami to duże i nie wiem, czy potrzebne, ryzyko, myślę, że osiągnęła ona już pułap swoich kompetencji" - stwierdził publicysta.

Cały wpis przeczytasz na blogu Daniela Passenta w serwisie Polityka.pl >>>

Więcej o: