MON rozbudowuje uzbrojenie naszej armii. Chce kupić pociski agitacyjne

Ręczny pocisk agitacyjny (RPA) i agitacyjny niekierowany pocisk rakietowy (ANPR) to dwa systemy, jakie chce pozyskać MON. Inspektorat Uzbrojenia ogłosił właśnie tzw. dialog techniczny, prezentując specyfikację obu systemów.

Broń agitacyjna, jaką chce zakupić MON, służy do przenoszenia i rozrzucania ulotek nad wybranym terytorium - informuje serwis Defence24. Zgodnie ze specyfikacją zaprezentowaną na stronie Inspektoratu Uzbrojenia ręczny pocisk agitacyjny ma przenosić do 300 sztuk ulotek co najmniej 1000 m od miejsca wystrzału i rozrzucać je na terytorium 1000 m kw. W przypadku agitacyjnego niekierowanego pocisku rakietowego to - odpowiednio - 2000 sztuk ulotek przenoszone na co najmniej 6000 m i rozrzucane na powierzchni 40000 m kw.

Oba systemy mają być przeznaczone do obsługi przez pojedynczego przeszkolonego żołnierza. W sumie MON planuje zakupić w latach 2015-2022 700 kompletów ANPR i 1600 kompletów RPA.

Broń propagandowa była szeroko używana m.in. podczas II wojny światowej. Niemiecka armia używała pocisków agitacyjnych Weiss-Rot Geschoss. Poza pociskami posługiwano się także bombami agitacyjnymi, które w swoich zasobach miały m.in. armie USA i ZSRR.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: