Od dziś obowiązuje "amnestia" dla nietrzeźwych rowerzystów i złodziejaszków

Ponad 10 tys. osób powinno dziś opuścić więzienia. W sądach trwa nerwowe przeglądanie setek tysięcy akt, żeby wyłowić tych, którzy mają wyjść. Bo inaczej budżet może płacić odszkodowania - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Dziś wchodzą w życie przepisy, które wykreślają z Kodeksu karnego przestępstwo kierowania rowerem w stanie nietrzeźwym. Tak jak dawniej będzie to wykroczenie. A także zwiększają granicę - z 250 do 400 zł - od której kradzież czy zniszczenie mienia staje się przestępstwem.

Gdy prawo się łagodzi, to kary jeszcze niewykonane - lub te, które są w trakcie wykonywania - trzeba wymierzyć na nowo, wedle nowych zasad.

Chodzi o kary pozbawienia wolności. Pijani rowerzyści dotąd mogli być skazani na karę do roku więzienia. Od soboty - najwyżej na miesiąc aresztu. To samo ze złodziejami drobnych sum i wandalami. Problem w tym, że posłowie dali sądom na zmianę kar tylko dwa tygodnie.

Cały tekst w "Gazecie Wyborczej" >>

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: