Hofman: Tusk, żeby wygrać, może się posunąć do przestępstw wobec demokracji

Rzecznik PiS Adam Hofman powiedział w TVN24, że sześć lat rządów PO przyniosło ponad dwa tysiące afer. Jego zdaniem konieczne jest skrócenie kadencji Sejmu oraz powołanie premiera technicznego, który przeprowadzi ?audyt? dokonań Tuska.

- Platforma jest patologią. Przyzwyczaiłem się do tego - odpowiedział Hofman na pytanie, czy jest oburzony aferą w dolnośląskiej PO - ofertą pracy za głos oddany na Jacka Protasiewicza w wyborach na przewodniczącego lokalnej PO.

"PO odpowiedzialna za 2 tysiące afer"

Na pytanie Moniki Olejnik, czy ta afera nie przypomina Hofmanowi "taśm Beger" sprzed 7 lat , Hofman odpowiedział: - To jak porównywanie złodzieja z okradzionym. Bo w tej drugiej sprawie to Adam Lipiński był poszkodowany przez prowokację Renaty Beger i TVN-u.

Hofman stwierdził też, że PO odpowiedzialna jest za dwa tysiące mniejszych i większych afer. Uważa, że w związku z tym "doszło do patologii polskiego życia publicznego". Jako przykład podał aferę hazardową, która zakończyła się dymisją Grzegorza Schetyny. Stwierdził, że do tej pory Tusk musiał tłumaczyć się z afer. A teraz "nawet nie zabrał głosu, bo zrobili to za niego dziennikarze".

- Mamy 2013 rok a my rozmawiamy o Adamie Lipińskim. Donald Tusk, który stoi na czele tej organizacji, bo ja nie wiem, czy PO to jeszcze jest partia, a nie "organizacja grupowego interesu" - żeby nie powiedzieć gorzej - jego nazwisko w tym studiu nie pada - zauważył.

Hofman chce audytu rządu PO

Na pytanie, czy PiS poprze wniosek Solidarnej Polski o samorozwiązanie Sejmu, Hofman odpowiedział, że parlament powinien skrócić swoją kadencję, ale najpierw powinien zostać powołany premier rządu technicznego, który przeprowadzi "audyt tego co jest".

Hofman stwierdził, że demokracja za rządów Tuska jest zawieszona. Jako przykład podał referendum w Warszawie, gdzie PO namawiało do bojkotu oraz rzekomo nie drukowała obwieszczeń wyborczych i zmieniła obwody wyborcze. - Tusk, żeby wygrać wybory, może się posunąć do przestępstw wobec demokracji - uważa rzecznik PiS.

"Polskie i rosyjskie służby współpracowały ws. rozdzielenia wizyt w Smoleńsku"

Adam Hofman powiedział też, że PiS ma dowody, że polskie i rosyjskie służby specjalne współpracowały przy rozdzieleniu wizyt prezydenta i premiera przed 10 kwietnia 2010 roku. Jak stwierdził, partia przedstawiła je rok po katastrofie. Natomiast, jak sam przyznał, nie ma dowodów ani poszlak wskazujących na zamach. Zapytany o prof. Rońdę, Hofman stwierdził, że życzliwe rządowi media poruszają temat byłego członka zespołu Macierewicza tylko po to, żeby odciągnąć uwagę od "korupcyjnych praktyk w Platformie Obywatelskiej".

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: