Mamy oświadczenie delegata PO, któremu Wojnarowski obiecywał pracę

"Nie mogłem ulec takiej presji, pomimo mojej sytuacji życiowej, gdyż nie jest to zgodne z moimi zasadami" - pisze Edward Klimka, lubiński działacz PO, którego rozmowa z Norbertem Wojnarowskim została udostępniona wczoraj przez "Newsweek". Klimka wysłał do mediów ręcznie spisane oświadczenie, którego treść publikujemy poniżej.

Klimka, jak sam twierdzi, że nie mógł przyjąć oferty, bo "nie jest to zgodne z jego zasadami". Pisze też, że informacją podzielił się też z kolegami z lubińskiej PO. Fakt nagrania tłumaczy tym, że po spotkaniu PO w kole lubińskim pojawiły się informacje o możliwych naciskach przy wyborach na Dolnym Śląsku. Oto pełna treść oświadczenia (zapis oryginalny):

"W związku z publikacjami mojej rozmowy z panem posłem Wojnarowskim oświadczam:

1) O rozmowę ze mną dzień przed zjazdem poprosił pan poseł Wojnarowski.

2) Fakt udokumentowania mojego spotkania z posłem wynikał z informacji po spotkaniu organizacyjnym delegatów w siedzibie Platformy w Lubinie o tym, że mogą być sugestie, naciski, przeciągania dotyczące wyborów szefa przewodniczącego dolnośląskiej PO.

3) Po spotkaniu, (dodam) że po rocznym braku kontaktu z panem posłem, to spotkanie miało na celu zaproponowanie mi pracy, ale wraz z sugestią odpowiedniego głosowania.

4) Utwierdziło mnie to w przekonaniu, gdyż po godzinie od spotkania z p. posłem zadzwonił do mnie jeden z Wiceprezesów KGHM i wyznaczył mi spotkanie dwa dni po zjeździe - we wtorek.

5) Uznałem, że nie mogłem ulec takiej presji pomimo mojej sytuacji życiowej, gdyż nie jest to zgodne z moimi zasadami i podzieliłem się tymi informacjami z kolegami z lubińskiej PO.

Jak podał "Newsweek", Edward Klimka to były wiceprezes Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Legnicy. Zostało mu kilka lat do emerytury, obecnie jest bezrobotny. Nie chce rozmawiać z mediami, bo "zamieszanie wokół nagrania go przerosło".

xx Fot. x

 

Skan oświadczenia Edwarda Klimki

Afera wybuchła wczoraj. "Newsweek" oraz wrocławska "GW" opublikowały nagranie rozmowy posła Norberta Wojnarowskiego z lokalnym działaczem PO. Parlamentarzysta Klimce pomoc przy zdobyciu pracy w KGHM w zamian za oddanie głosu na Jacka Protasiewicza, który okazał się sensacyjnym zwycięzcą dolnośląskich wyborów.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: