Hermaszewski po okładce "Newsweeka" z Macierewiczem: Nie zaśmiecajmy kosmosu

"Kosmos jest piękny i użyteczny, nie wysyła się tam ludzi za karę, ale w nagrodę" - pisze do redakcji "Newsweeka" Mirosław Hermaszewski. Pierwszy i jedyny jak dotąd polski kosmonauta napisał list w reakcji na okładkę tygodnika z Antonim Macierewiczem w kosmicznym skafandrze. "Tam trafiają wybrańcy. (...) Nie zaśmiecajmy kosmosu" - pisze Hermaszewski.

To, co miało być kpiną redakcji "Newsweeka" z kontrowersyjnych hipotez i twierdzeń naukowców z zespołu Macierewicza ds. badań katastrofy smoleńskiej, Mirosław Hermaszewski potraktował poważnie. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

"Rozumiem, (...) że redakcja kierowała się znanym powiedzeniem o wysyłaniu [w kosmos] (bez możliwości powrotu) ludzi, którzy na naszej Ziemi się (...) skompromitowali i (...) nie są nam, Ziemianom, potrzebni" - pisze w liście do redakcji tygodnika Hermaszewski. I kontruje, że kosmos jest miejscem pracy dla wybrańców, gdzie trafia się w nagrodę, a nie za karę.

"Kosmosu nie należy zaśmiecać"

Pierwszy polski kosmonauta podkreśla, że "w kosmos wysyła się ludzi w nagrodę" "Aby cieszyli się (...) jego nieskończonością, absolutną harmonią, niepowtarzalnym urokiem, ciszą i tajemniczością" - pisze Hermaszewski. I dodaje, że kosmosu "nie należy zaśmiecać".

Na tym powaga listu się kończy. Na koniec bowiem jego autor proponuje, by - jeśli już "Newsweek" chce wysłać posła PiS na orbitę - lepiej nie dawać mu stroju kosmonauty. "Ten skafander jest dość skomplikowany w obsłudze" - puentuje Hermaszewski.

Więcej o: