Kempa o porażce Schetyny: Tusk robi wielkie przegrupowanie. Idą trudne czasy

- Donald Tusk robi przegrupowanie przy bardzo słabnących notowaniach. Przygotowuje partie na dość trudne czasy. Będzie się pozbywać rywali. Część odejdzie z PO do innych inicjatyw - przekonywała w Radiu Zet Beata Kempa z Solidarnej Polski. Goście Moniki Olejnik komentowali dzisiaj porażkę Grzegorza Schetyny w wyborach na Dolnym Śląsku. - Jest jeszcze niejedna rola w PO do odegrania dla marszałka Schetyny - mówił Jacek Protasiewicz, który został nowym liderem tamtejszych struktur.

Jacek Protasiewicz dostał oklaski na początku programu "7 Dzień Tygodnia". Wczoraj, po wielogodzinnej radzie regionalnej, w drugim podejściu dolnośląska PO wybrała go w Karpaczu na swojego nowego szefa. Polityk tym samym pokonał dotychczasowego przewodniczącego struktur Platformy w regionie, Grzegorza Schetynę, zaledwie 11 głosami.

"Schetyna dawał PO równowagę"

- Nie wygryzłem Schetyny. To była decyzja ponad 200 delegatów. Jestem im zobowiązany. Nasze szanse były wyrównane. Ale zaskoczenie było. Muszę się jakoś oswoić - mówił Protasiewicz. - Pan marszałek Schetyna to dzisiaj postać formatu ogólnopolskiego. Bycie szefem regionu to jest druga linia w każdej partii - bagatelizował.

- Głosów nie kupowałem - zażartował. - Ale chodziłem i prosiłem, między jednym a drugim głosowaniem.

Zdaniem Marka Sawickiego z PSL wybór Protasiewicza pokazuje mocną pozycję Donalda Tuska. - To jest sytuacja, gdzie rzeczywiście następuje przesilenie w PO. Widać, że pozycja Donalda Tuska, centralnej postaci PO, jeszcze się wzmacnia - mówił. - Grzegorz był elementem jednego ze skrzydeł PO, które dawało szanse równowagi i szerszego pola oddziaływania tej formacji. Jeśli Schetyna nie zostanie zagospodarowany we władzach, będzie musiał się pogodzić ze swoją słabnącą rolą, a co za tym idzie, jego koncepcja szerszej Platformy idzie na bok.

Jacek Sasin z PiS przestrzegał, by nikt w PO nie popadał w triumfalizm. - To początek prawdziwych kłopotów Platformy. A dlaczego? Grzegorz Schetyna nie jest na tyle naiwny, zbyt długo jest w PO, żeby uwierzyć, że nic się nie stało. I że to mało znacząca porażka. To początek jego upadku. Tusk pozbędzie się go, jak uzna, że Schetyna jest na tyle słaby, tak jak wykończył Gilowską, Rokitę, Płażyńskiego, Olechowskiego.

- Ewentualny sojusz Schetyny z Gowinem byłby egzotyczny, jeśli chodzi o poglądy panów, ale wspólny wróg jednoczy. Takim wrogiem jest Tusk - dodał Sasin.

Nałęcz zakłada się z Sasinem

Według doradcy prezydenta prof. Tomasza Nałęcza polityk PiS "opisał sytuację w Platformie według reguł obowiązujących" w jego własnej partii. - Dla Schetyny nie byłoby zmiłowania w PiS - wytykał polityk.

- Jestem gotów założyć się z Jackiem Sasinem, że Schetyna nie podzieli losu Dorna, Zalewskiego, Ziobry, Kempy. Ustaliwszy rzeczywistą pozycję Schetyny w partii, przewodniczący [Donald Tusk - red.] zaproponuje mu udział w rządzie. Przetrzepał Schetynie skórę w wyborach i czas na nową propozycję - powiedział Nałęcz.

Słowami Sasina oburzona była Beata Kempa z Solidarnej Polski. - Panie pośle Sasin, byłam świadkiem na komitecie politycznym PiS, jak z dziką radością pańscy koledzy wykreślali naszych kolegów, a potem dostaliśmy pisma, że zostaliśmy uroczyście wyrzuceni z PiS. W ten sposób pańscy koledzy umocnili swoje pozycje. Jedyne skrzydło pracowite i inteligentne zostało wyrzucone - wytknęła Kempa.

"Tusk przygotowuje partię na trudne czasy"

Posłanka stwierdziła też, że wybory PO na Podkarpaciu "nie do końca były demokratyczne". - Otóż jedna z pań radnych, jutro pewnie nie będzie w PO, powiedziała do kamery, że Protasiewiczowi pomogła Warszawa, że jakoś został zmieniony regulamin, że oni zostali wycięci z głosowania. To pokazuje, że w Platformie jest potężny konflikt - powiedziała.

- Regulamin głosowania zmieniono kilka lat temu - precyzował Protasiewicz.

- Donald Tusk robi przegrupowanie przy bardzo słabnących notowaniach. Przygotowuje partię na dość trudne czasy. Będzie się pozbywać rywali. Może być tak, że na skutek konfliktów część posłów PO zacznie odpływać do nowych inicjatyw, np. Gowina - dodała Kempa.

- Umarł król, niech żyje król. Schetynę spotkało to, co ostatnio spotkało innych liderów partii, np. premiera Pawlaka. Osób, które zbudowały mit osób nienaruszalnych - mówiła Wanda Nowicka z Ruchu Palikota.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: