Afera podsłuchowa NSA zdominowała szczyt Unii Europejskiej w Brukseli

Uczestnicy rozpoczętego właśnie szczytu UE chcieli rozmawiać o gospodarce cyfrowej, unii bankowej i polityce wobec uchodźców. Wszystkie tematy przesłoniła jednak afera podsłuchowa NSA. - Ochrona danych musi obowiązywać, nieważne czy chodzi o e-maile obywateli czy o komórkę Angeli Merkel - powiedziała rzeczniczka komisarza unijnego ds. sprawiedliwości Viviane Reding.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji François Hollande, jak zwykle tuż przed oficjalnym rozpoczęciem szczytu, spotkali się na osobistej rozmowie. Rozmawiać mogli tylko o inwigilacyjnej aktywności USA w Europie.

Podczas gdy Niemcami wstrząsnęła wiadomość o przypuszczalnym podsłuchiwaniu telefonu komórkowego Angeli Merkel, we Francji oburzenie wywołały doniesienia o masowej inwigilacji przez NSA Francuzów. Hollande chce przeforsować na szczycie jednolitą regulację dotyczącą obchodzenia się z danymi osobowymi obywateli. Państwa członkowskie UE od 2012 roku pertraktują na temat reformy przepisów o ochronie danych osobowych, jak dotąd bez efektu.

Rzadka solidarność

Wiadomość o inwigilacyjnych działaniach wobec kanclerz Niemiec wzbudziła stosunkowo rzadkie poczucie europejskiej solidarności, donoszą z Brukseli obserwatorzy. Szef socjaldemokratów w Parlamencie Europejskim Hannes Swoboda stwierdził, że trudno mu sobie wyobrazić, by przypadek Angeli Merkel miał być wyjątkiem wśród czołowych polityków. NSA podsłuchuje przypuszczalnie systematycznie, stwierdził.

KE domaga się od szczytu "sygnału spójności". - Czas na czyny, a nie tylko deklaracje - powiedziała rzeczniczka komisarza unijnego ds. sprawiedliwości Viviane Reding. - Ochrona danych musi obowiązywać, nieważne czy chodzi o e-maile obywateli czy o komórkę Angeli Merkel - stwierdziła. Internet i telekomunikacja są oficjalnie jednymi z tematów brukselskiego szczytu, mniej chodziło jednak o ochronę danych, a bardziej o rozwój europejskiej gospodarki cyfrowej.

Dopiero w wczoraj w reakcji na aferę podsłuchową NSA Parlament Europejski uchwalił projekt rezolucji, w której domaga się zawieszenia umowy SWIFT z USA, dotyczącej wymiany danych bankowych. Socjaldemokrata Swoboda opowiedział się wręcz za zamrożeniem wszystkich umów z USA dotyczących wymiany danych i podjęciem nowych pertraktacji.

Zagrożona strefa wolnego handlu

Przewodniczący PE Martin Schulz domagał się natomiast przerwania ze Stanami Zjednoczonymi rozmów na temat strefy wolnego handlu między UE i USA. - Istnieją pewne standardy i kryteria, których trzeba dotrzymać, w innym wypadku rozmowy nie mają sensu - powiedział polityk SPD. UE od lata br. prowadzi z USA negocjacje w sprawie ustanowienia największej na świecie strefy wolnego handlu z około 800 mln mieszkańców.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed
Więcej o: