Lasek: Brzoza została złamana 10 kwietnia w wyniku kolizji. Cieszewski popełnił błąd. Analizował inny element

- Brzoza została złamana 10 kwietnia w wyniku kolizji - powiedział w RMF FM Maciej Lasek. Jak podkreślił, przez trzy lata po katastrofie pod Smoleńskiem nie pojawił się żaden dowód, który podważałby dotychczasowe ustalenia i był podstawą do ponownego badania jej przyczyn.

- Brzoza została złamana 10 kwietnia w wyniku kolizji - powiedział w RMF FM Maciej Lasek, szef rządowego Zespołu do spraw wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Jak podkreślił, absolutnie nie zgadza się z tezami prof. Chrisa Cieszewskiego, który na II Konferencji Smoleńskiej dowodził, że w dniu wypadku drzewa już nie było.

Co badał prof. Cieszewski?

- Wczoraj już niektórzy internauci bazujący na tym samym materiale, co profesor wykazali, że nastąpił błąd. Prof. Cieszewski analizował zupełnie inny element. Współrzędne brzozy zostały określone w naszym raporcie nie odpowiadają miejscu, które pokazał prof. Cieszewski - mówił Maciej Lasek.

- To jest ślad, który przez niektórych został zidentyfikowany jako worki ze śmieciami na działce dr. Bodina - powiedział, unikając jednak jednoznacznego podpisania się pod tym stwierdzeniem. Zaznaczył jednak, że nawet w pierwszym filmie Anity Gargas dr Bodin, jeden ze świadków katastrofy, wyraźnie mówił o kolizji samolotu z brzozą.

Eksperci Macierewicza nie mają nic nowego do powiedzenia

- Nie zamierzam się spotykać z tymi ekspertami, bo tak naprawdę nie mają nic nowego do powiedzenia - stwierdził Maciej Lasek. - Osoby, które nie mają dostępu do materiału dowodowego, stawiają swoje tezy, nie wiadomo czym poparte - dodał. - Prosiliśmy: pokażcie dowody. Do tej pory nie było żadnych dowodów przedstawionych. Jeżeli ktokolwiek jest w posiadaniu dowodu pokazującego, że przyczyny tej katastrofy były inne niż ustalone, to powinien ten dowód przekazać do prokuratury i do komisji wojskowej - powiedział Maciej Lasek.

Lasek zaznaczył też, że ustalenia komisji i raporty zawierają wszystkie niezbędne informacje o przyczynach katastrofy. - 3 lata po katastrofie nie pojawił się żaden dowód, który kazałby wznowić badanie jej przyczyn - podkreślił.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej w RMF FM .

Więcej o: