Sierakowski dla "NYT": Apeluję do Czechów, by się zrewanżowali. Skoro Holland nie dostanie Oscara...

- Apeluję do Czeskiej Akademii Filmowej! Skoro nie będzie w tym roku Oscara dla Holland, odwdzięczcie się nam inaczej. Prosimy o taki sam rodzaj rewolucji, jaką my daliśmy Wam! - pisze w "New York Times" Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny "Krytyki Politycznej".

"Pierwszy raz w historii Czeska Akademia Filmowa jako kandydata do Oscara wystawiła film zagranicznego reżysera. (...) Pytanie, czym polska reżyserka zasłużyła sobie u Czechów na taki honor" - pisze Sierakowski w swoim pierwszym felietonie dla "New York Times'a".

Chodzi oczywiście o film "Gorejący krzew" Agnieszki Holland opowiadający o samospaleniu Jana Palacha i tym, jaki wpływ to wydarzenie miało na Czechów.

Czesi potrzebowali kogoś z zewnątrz

I tłumaczy: "Film tak naprawdę skupia się nie na Palachu, którego śmierć widzimy w pierwszych minutach, ale na czeskim społeczeństwie. Palach podpalił się nie w proteście przeciwko militarnej inwazji, ale w proteście przeciwko bierności i zobojętnieniu ludzi wokoło".

Jak pisze Sierakowski, Czesi do dziś nie potrafią o tym rozmawiać. Potrzebowali kogoś z zagranicy, kto dobrze o tym opowie. Kto będzie impulsem do tego, by zmierzyli się z jedną ze swoich narodowych traum. "Byłoby miło, gdyby teraz Czesi przysłali nam jednego ze swych doskonałych reżyserów, by skonfrontował nas z naszymi traumami. Pytanie z którą?" - dodaje.

"A może film o Kościele?"

Jak dodaje, czeski reżyser mógłby zająć się naszym postrzeganiem historii, wielkiej dumy i oczekiwania szacunku za lata okupacji, zdrad, przegranych wojen. "A może świeccy Czesi mogliby przyjrzeć się naszej katolickiej hierarchii? Albo opowiedzieli o Janie Pawle II w sposób w jaki opowiadali o "Obywatelu Havlu? To dopiero byłaby rewolucja!" - pisze Sierakowski.

"Apeluję do Czeskiej Akademii Filmowej! Skoro nie będzie w tym roku Oscara dla Holland, odwdzięczcie się nam inaczej. Prosimy o taki sam rodzaj rewolucji, jaką my daliśmy Wam!"

Niedoszły kandydat do Oscara

Film Agnieszki Holland pt. "Gorejący krzew" miał być czeskim kandydatem do Oscara. Nie powalczy jednak o statuetkę. Amerykańska Akademia Filmowa nie dopuściła tej kandydatury do dalszego etapu. Prawdopodobnie dlatego, że film jest kinową wersją emitowanego wcześniej w telewizji serialu, a zasady mówią, że nominowany do Oscara film nie może być wcześniej emitowany w telewizji lub internecie.

Więcej o: