Lasek o zespole Macierewicza: Próbują naginać rzeczywistość. Nie mają dowodów

- Nie wierzę, że osoby, które od ponad dwóch lat próbują naginać rzeczywistość, do swoich tez, po dyskusji z nami zmieniłyby zdanie - powiedział w TVP Info Maciej Lasek. Tak przewodniczący PKBWL odpowiedział na pytanie, czy widzi sens w debacie z zespołem Antoniego Macierewicza

- W naszej komisji pracowali specjaliści. M.in. inżynierzy, piloci, kontroler ruchu, lekarz, specjaliści od prawa lotniczego - stwierdził Maciej Lasek. - W zespole Antoniego Macierewicza jest 105 osób, z których żadna nie jest pilotem, nikt nie był w Smoleńsku, nikt nie analizował rejestratorów parametrów lotu, nie wykonał zdjęć. A jednocześnie twierdzą oni, że przyczyna wypadku była zupełnie inna, chociaż nie mają na to dowodów - dodał.

Jego zdaniem bezpośrednia dyskusja pomiędzy specjalistami z jego komisji a członkami zespołu ekspertów Antoniego Macierewicza nie przyniosłaby żadnych efektów. Te osoby od ponad dwóch lat próbują naginać rzeczywistość do swoich tez - powiedział. - My przedstawiamy dowody na to, że samolot zderzył się z brzozą, przedstawiamy wyniki analiz rejestratorów parametrów lotu. Nie wierzę, że te osoby pod wpływem naszej perswazji czy dyskusji z nami zmieniły swoje zdanie - podkreślił.

Maciej Lasek przyznał, że komisja Millera prawdopodobnie zbyt wcześnie zakończyła prace. - Przez półtora roku nie zajmowaliśmy się tym tematem - powiedział. - Z perspektywy czasu wydaje się, że było to błędem, bo pozwoliliśmy, by różne teorie spiskowe na stałe zagościły w opinii publicznej - ocenił.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: