"Ulga w PO", "przerwane pasmo sukcesów PiS" - dwa największe niemieckie dzienniki o referendum

"Skuteczny bojkot", "Przegrana w Warszawie przerwała pasmo sukcesów Kaczyńskiego" - tak dwa największe niemieckie dzienniki opiniotwórcze komentują referendum w stolicy Polski.

"O dużym szczęściu może mówić konserwatywno-liberalna Platforma Obywatelska i premier Donald Tusk, któremu dzięki referendum udało się uniknąć dalszego osłabienia pozycji partii" - pisze "Sueddeutsche Zeitung". "Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz nie udało się, ponieważ uczestniczyła w nim niewystarczająca ilość wyborców. Zarówno Gronkiewicz-Waltz jak i Tusk przyjęli ten wynik z ulgą".

Zabrakło 3 pkt. proc.

"Referendum było traktowane jak sprawdzian nastrojów społecznych Polaków po serii porażek rządu RP. Jednak wbrew przedreferendalnym badaniom opinii publicznej nie zostało osiągnięte niezbędne 29-procentowe kworum spośród 1,3 mln uprawnionych do głosowania. Według oficjalnych danych ogłoszonych w poniedziałek, do urn poszło zaledwie 344 tys. warszawiaków, co odpowiada frekwencji w wysokości 25,7 procent" - pisze o politycznym kontekście warszawskiego referendum "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

"Mimo że zdecydowana większość głosowała za odwołaniem pani prezydent, jej głos okazał się nieważny. Hanna Gronkiewicz-Waltz, która odgrywa ważną rolę również na szczeblu krajowym jako jedna z zastępców przewodniczącego PO, może nadal rządzić stolicą aż do następnych wyborów samorządowych w przyszłym roku" - uzupełnia "Sueddeutsche Zeitung".

Na początku popularność, potem tarapaty

"Dawna szefowa NBP, od 2006 prezydent Warszawy, na początku cieszyła się dość dużą popularnością. Jednak pół roku temu popadła w tarapaty" - pisze dziennik wymieniając główne bolączki warszawiaków: opóźnienia w budowie metra, wieczne korki i wpadka z wdrażaniem systemu segregacji śmieci w stolicy, które "doprowadziły do tego, że ??działacze lewicy i opozycji narodowo-katolickiej wszczęli procedurę referendum odwoławczego".

Dziennik przypomina, że szefowej warszawskiego magistratu zarzucano także arogancję, ponieważ nie respektowała postulatów opozycji. Przytacza polityczną refleksję Hanny Gronkiewicz-Waltz tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników referendum, iż "zrozumiała, że warszawiacy domagają się nie tylko dużych inwestycji w infrastrukturę, ale także rozmowy i dialogu".

"Poniżej europejskich standardów"

Zarówno "FAZ", jak i "SZ" zauważają, że najbardziej zagorzali przeciwnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz ostro krytykują, że zarówno sama prezydent, jak i premier Tusk mieli nakłaniać swoich zwolenników do bojkotu referendum, by atak przeciwników odeprzeć niską frekwencją. "SZ" cytuje przy tym posła PiS Mariusza Kamińskiego, którego zdaniem "Platforma Obywatelska zdeptała zasady konstytucji i spadła poniżej europejskich standardów".

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle .

Więcej o: