Szostkiewicz broni Lisa. "Robi to, czego nie robią media prawicowe, kościelne i katolickie"

"Zaprasza gości, zadaje podstawowe pytania - te, których nie zadają obrońcy Kościoła. Pomaga milionom ludzi zrozumieć, na czym polega zło pedofilii w Kościele i jak z nim walczyć. A Kościołowi pomaga podejmować odpowiednie decyzje" - pisze o Tomaszu Lisie Adam Szostkiewicz na blogu na Polityka.pl.

Publicysta "Polityki" odnosi się do okładki pisma braci Karnowskich - "W Sieci" - na której znalazł się fotomontaż przedstawiający Tomasza Lisa w nazistowskim mundurze. Tygodnik (reklamujący się jako "Tygodnik Młodej Polski") zajawia to wydanie tytułem "Prawie jak Goebbels".

I ta okładka spotkała się z szeroką krytyką - także środowisk prawicowych. Teraz w obronie Tomasza Lisa staje także Adam Szostkiewicz. "Nie ma żadnej nagonki na Kościół, a Lis robi swoje. I za to jest nagonka na Lisa" - zauważa na swoim blogu na Polityka.pl.

"Gdyby Kościół sprawę pedofilii traktował poważnie..."

Zdaniem Adama Szostkiewicza tacy dziennikarze jak Tomasz Lis są użyteczni społecznie. Za to tacy obrońcy Kościoła, jak bracia Karnowscy - szkodliwi. "Utwierdzają Kościół w samo-zgubnym syndromie oblężonej twierdzy. Gdyby Kościół w Polsce potraktował od razu - co najmniej od Tylawy - sprawę księży pedofili poważnie, nie byłoby tematu dla Lisa" - wytyka publicysta.

Cały komentarz na stronie tygodnika "Polityka" .

Więcej o: