Gronkiewicz-Waltz: Dziękuję warszawiakom, że zdecydowali się zostać w domach. Czuję się zwyciężczynią

- Jestem wdzięczna warszawiakom, że jednak zdecydowali się pozostać w domu - mówi w RMF FM Hanna Gronkiewicz-Waltz i zapowiada start w przyszłorocznych wyborach na prezydenta stolicy.

- Tak, czuję się zwyciężczynią - oceniła wyniki wczorajszego referendum Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie w RMF FM. - Udało się, żeby było poniżej poziomu frekwencji, czyli porozumiałam się z warszawiakami, którzy chcą poczekać rok na wybory. Referendum stało się kampanią polityczną PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Moi wyborcy zostali w domu - dodała.

"Musiałoby się wydarzyć coś nadzwyczajnego"

- Nie rozważam innego scenariusza niż start w wyborach za rok - zapowiedziała prezydent stolicy. - Musiałoby się wydarzyć coś nadzwyczajnego, żeby stało się inaczej - powiedziała.

Gronkiewicz-Waltz podziękowała też wszystkim, którzy przyczynili się do jej pozostania na stanowisku. - Wdzięczna jestem warszawiakom, że jednak zdecydowali się pozostać w domu. Jest też wdzięczna tym, którzy przysyłali do mnie e-maile, bo oni mnie bardzo podtrzymywali na duchu. Różni są warszawiacy. Ja będę się starała zdobyć serca i umysły jak największej liczby z nich: i tych, którzy się zawiedli, i tych, którzy się nie zawiedli, i zdobyć jeszcze nowych - powiedziała.

Całkowity koszt? 3 mln zł

- Referendum dało mi dużo do myślenia. Potrzebna jest lepsza komunikacja z mieszkańcami stolicy - stwierdziła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jak podkreśliła, próba jej odwołania powinna wywołać refleksje nie tylko u niej.

- Referendum to ostrzeżenie dla wszystkich, którzy mają władzę, żeby cały czas dbali o kontakt codzienny, cotygodniowy ze swoimi wyborcami - podkreśliła. Zaznaczyła też, że negatywna ocena jej rządów może mieć bardzo różne przyczyny. - Myślę, że niekoniecznie liczba moich przeciwników się zwiększyła. Ja patrzę nie tylko na liczby, ale też na ciężką sytuację wynikającą z budowy metra. Do tego racjonalizacja wydatków wynikająca z tego, że od 5 lat mamy spowolnienie gospodarcze i co roku mamy mniej dochodów z podatków - powiedziała.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zdradziła też że "całkowity koszt referendum w Warszawie to ok. 3 milionów złotych".

Gdybym przegrała? Byłyby wybory

Hanna Gronkiewicz-Waltz przedstawiła też scenariusz, jaki byłby realizowany, gdyby została odwołana w wyniku referendum. Jak powiedziała, gdyby poniosła porażkę, nie zostałaby komisarzem. Odbyłyby się natomiast przyspieszone wybory.

- Kocham Warszawę, kocham warszawiaków, widzę, jak moje miasto się zmienia - stwierdziła prezydent stolicy. - Najważniejsze, żeby Warszawa była europejskim miastem i żeby ludzie czuli się w niej dobrze - podsumowała.

Więcej w RMF FM

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: