Materna: "Gdy Macierewicz przemawia o lazurowej toni, słuchacz zapomina o sztormie. I to szaleństwo..."

"Przerobione zdjęcie uciętego skrzydła samolotu ze Smoleńska okazało się dla pana Macierewicza bułką z masłem i nie stanowi żadnej przeszkody w sugestywnej obronie zamachowej paranoi" - pisze w najnowszym "Newsweeku" Krzysztof Materna.

Materna w swoim komentarzu wraca do zeszłotygodniowego zamieszania wokół "dowodów", na których pracowali eksperci zespołu Antoniego Macierewicza. Okazało się, że jedno ze zdjęć przedstawianych przez polityka było przerobione przez blogera.

"Pana Macierewicza uważam za jednego z najbardziej sugestywnych aktorów życia publicznego. Emocje, jakie z niego biją, gdy mówi o lazurowej toni, sprawiają, że każdy słuchacz zapomina o największym sztormie, w czasie którego pan Macierewicz przemawia" - komentuje Materna. "Do tego szaleństwo w oczach sugerujące, że wierzy w to, co mówi. Wielki aktor z tragicznym podłożem w tle" - pisze.

I do tego Lasek...

Materna przy tym dodaje, że na wszystkie "rewelacje" Macierewicza odpowiadać musi Maciej Lasek, który "w swojej skromności używa pojęć zrozumiałych tylko dla pięciu jego kolegów z komisji, a wypowiada te zawiłe zdania z zażenowaniem, bo musi występować publicznie".

Tym samym satyryk krytykuje podejście zespołu Laska, który nie potrafi przekładać trudnych zagadnień na język zrozumiały dla każdego. "To, co dzieje się teraz, nie daje szansy uczciwej debacie w tej sprawie" - podsumowuje Materna.

Cały komentarz w najnowszym "Newsweeku".

Więcej o: