Pochód pogaństwa, masoni i katolickie getto. Ale na szczęście jest Radio Maryja [7 CYTATÓW Z ABP. MICHALIKA]

- Widzimy, jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie - mówił przed rokiem abp Józef Michalik. Hierarcha swoimi wypowiedziami często wywołuje medialne burze. Jego nieustępliwy konserwatyzm sprawia, że czasem w sądach idzie za daleko.

- Niewłaściwa postawa często wyzwala się, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, zagubi się i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga - mówił wczoraj abp Józef Michalik , przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, pytany o ostatnie doniesienia o przypadkach pedofilii wśród duchownych. Te słowa wywołały burzę. Jednak kontrowersje wokół twierdzeń abp. Michalika pojawiają się średnio co kilka miesięcy. Czym szef polskiego episkopatu wzburzył opinię publiczną w ostatnich latach?

Cytat pierwszy: "Libertyni, ateiści i masoni"

W liście pasterskim z 24 lutego 2012 roku abp Michalik pisał: "Widzimy, jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie. Nie oszczędzają Kościoła liberalne telewizje i takież pisma. Nawet rządowe instytucje, niby promując pluralizm medialny, ostatnio zdyskryminowały katolicką telewizję, co na szczęście budzi świadomość narodu. Jeszcze bardziej niebezpieczne są rozłamy wewnątrz Kościoła, ujawniające nawet wśród duchownych nieposłuszeństwo przełożonym i pasterzom".

Cytat drugi: "Na szczęście jest Radio Maryja"

W 2008 roku, także podczas Bożego Ciała, abp Michalik tak tłumaczył protesty przeciwko obsadzeniu biskupstwa w Gdańsku: "Do czego doszliśmy? To znaczy, że w katolickim narodzie niewierzący dziennikarz, któremu ktoś dyktuje z Paryża albo Londynu i Nowego Jorku, będzie sugerował, kto ma być pasterzem owiec". Arcybiskup wskazywał też: "Budzi się dynamizm życia, jest wiele tygodników katolickich. Warto czytać "Niedzielę", "Miłujcie się", "Gościa Niedzielnego", "Nasz Dziennik". Jest Telewizja Trwam. Na szczęście jest Radio Maryja".

Cytat trzeci: "Katolickie getto w Polsce"

We wrześniu 2011 roku środowiska katolickie ostro protestowały przeciwko obecności Adama "Nergala" Darskiego na antenie telewizji publicznej. Muzykowi zarzucano obrazę uczuć religijnych. W homilii wygłoszonej w Gietrzwałdzie 11 września 2011 abp Michalik mówił: "Polska powinna zatroszczyć się o to, aby zginęło getto katolickie i trzeba na tej drodze wytrwać. Żeby w każdej dziedzinie życia, każdy obywatel miał równe prawa. (...) Ale nie możemy dopuścić do promowania zła. Głosząc Boga, nie możemy milczeć, kiedy promuje się satanizm. (...) To jest dramat, że w katolickiej Polsce, chrześcijańskiej (...) Polsce próbuje się zepchnąć na margines, czyli zamknąć w getto myślowe i getto społeczne obecność Ewangelii, bożego prawa, krzyża, Pisma Świętego. Sądy udają, że się nic nie stało, jeśli się znieważyło Pismo Święte czy krzyż. Myślę, że to jest bardzo wielki znak, symbol tego zmagania, które trwa. To zmaganie (...) o serce Polaka, o katolickość, o chrześcijańskość naszego narodu".

Cytat czwarty: "Ani partia rządząca, ani opozycja nie zdały egzaminu"

W 2007 roku posłowie PiS, LPR, Samoobrony i PSL złożyli w Sejmie projekt nowelizacji Konstytucji zakładający ochronę życia od poczęcia. Projekt upadł, a Marek Jurek, wówczas marszałek Sejmu, zrezygnował z funkcji po ostrym konflikcie z Jarosławem Kaczyńskim dotyczącym zasadności zaostrzenia przepisów. W homilii na Boże Ciało 7 czerwca 2007 roku abp Michalik skrytykował praktycznie całą klasę polityczną: "Z przykrością muszę dziś powiedzieć, że w sferze obrony życia i promocji rodziny nie zdały egzaminu ani partia rządząca, ani opozycja, mimo że ta pierwsza i część ugrupowań opozycyjnych bardzo to podkreślały w deklaracjach przedwyborczych. Nie broni się dziś i nie promuje rodziny. Dlatego obowiązkiem Kościoła jest przypominać te wartości na miarę możliwości i sił. Warto zauważyć, że są w Polsce także uczciwi politycy - marszałek, który rezygnuje z kariery i odchodzi, bo jego przekonania zostały podeptane, parlamentarzyści, którzy głosowali za konstytucyjną, pełną ochroną życia i także ponieśli tego konsekwencje".

Cytat piąty: "Przez naszą ojczyznę idzie pochód pogaństwa"

W homilii wygłoszonej w Kalwarii Pacławskiej 14 sierpnia 2013 roku abp Michalik niezwykle krytycznie odnosił się do sytuacji w Polsce: "Wszyscy widzimy, jak przez naszą ojczyznę idzie pochód pogaństwa. (...) Dzisiaj także i my, zwyczajni ludzie, dzieci ochrzczonego narodu, często temu pogaństwu ulegamy. Ono najpierw idzie przez instytucje państwowe, przez nihilistyczną, laicką prasę, przez środki przekazu. Widzimy, że powszechnie w Europie przyjmowane są prawa przeciwne naturze, bo jak inaczej nazwać legalną zgodę na zabicie nienarodzonego dziecka? Natura każe chronić życie, leczyć, pomagać, a nie zabijać. Czy nie jest przeciwko naturze walka z rodziną, promocja małżeństw jednopłciowych, wyśmiewanie jedności i trwałości małżeńskiej?".

Cytat szósty: Smoleńsk? "Lać oliwę na wzburzone morze, nie zaś dolewać ją do ognia"

Wielu obserwatorów abp Michalik zaskoczył wyważonym wywiadem dla KAI z 6 sierpnia 2012 roku. Pytany o zwolenników tezy o zamachu w Smoleńsku i twierdzenia, jakoby Władimir Putin miał krew na rękach, hierarcha powiedział: "Człowiek mądry w takiej sytuacji opiera się na faktach, a nie na teoriach, zaś człowiek sumienia rozważa każde słowo i troszczy się, aby nie naruszało prawdy. Żeby o kimkolwiek, największym nawet wrogu, powiedzieć tak mocne słowa, trzeba znać fakty, mieć pewność. Tymczasem tej pewności nie ma. Dlatego ci, którzy posługują się takimi teoriami i hasłami, robią sobie i tragedii smoleńskiej największą szkodę! (...) Trzeba też pamiętać, że w katastrofie smoleńskiej nie zginęli przedstawiciele jednego tylko nurtu politycznego, ale różnych środowisk. Pamięć ofiar Katynia chcieli uczcić wszyscy. W tej sprawie trzeba lać oliwę na wzburzone morze, nie zaś dolewać ją do ognia".

Cytat siódmy: "Państwo są rozczarowani"

Po pierwszej kadencji abp Michalik nie chciał ponownie zasiadać na stanowisku przewodniczącego episkopatu. Kiedy jednak w marcu 2009 roku wybrano go po raz kolejny, hierarcha pokazał dziennikarzom dystans do własnej osoby, mówiąc: "Myślę, że państwo są równie rozczarowani jak i ja".

Więcej o: