Katastrofa czy zamach? "Szalone tezy powinny być lekceważone. Ale są pytania, na które trzeba odpowiedzieć"

Wg Michała Kleibera podstawą do dyskusji o katastrofie smoleńskiej jest raport komisji Millera. Jednak, jak mówił w TOK FM, "pytania, które powstają w głowach ludzi, powinny znaleźć odpowiedź". Ale nie wszystkie. - Te szalone powinny być lekceważone. Nie jestem aż tak otwarty na dyskusję - stwierdził prof. Kleiber, który zapowiada, że nie szykuje się do pożegnania z funkcją szefa PAN. Jego dymisję zaproponował poseł Niesiołowski.

Prof. Michał Kleiber chciałby, żeby w debacie o katastrofie smoleńskiej brali udział nie tylko eksperci zajmujący się badaniem katastrof lotniczych. Według prezesa Polskiej Akademii Nauk w dyskusji, którą chce zorganizować za kilka miesięcy, jest miejsce dla psychologów i socjologów. - Żebyśmy też rozmawiali o tym, jak radzić sobie z takimi tragediami. Jak prowadzić akcję uświadamiającą o przyczynach katastrofy smoleńskiej - mówił prof. Kleiber w "Poranku Radia TOK FM".

Dobór naukowców z tych dziedzin nie powinien budzić żadnych emocji. W przeciwieństwie do tych, którzy zajmują się badaniem okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu. Jak przyznał prezes PAN, on jest zwolennikiem "oficjalnej teorii", czyli raportu przygotowanego przez komisję Jerzego Millera.

Co więc z opiniami i naukowcami, którzy wspierają zespół Antoniego Macierewicza?

- Fragmenty ich zeznań, które poznaliśmy, brzmią groteskowo. Ale to nie ma związku z tym, co ci panowie zrobili jako swoją pracę ekspercką. Jest ileś pytań, które na pewno wymagają odpowiedzi. Tego typu konferencja nie wyjaśniłby wszystkiego. Ale pytania, które powstają w głowach różnych ludzi, powinny znaleźć odpowiedź - uważa prof. Kleiber.

Nie - dla szalonych tez

Jednak okazuje się, że gość TOK FM nie jest gotowy na to, by podczas naukowej debaty szukać odpowiedzi na wszystkie pytania i tezy, które związane są z katastrofą smoleńską. - Te, które są szalone, powinny być lekceważone. Nie jestem aż tak otwarty na dyskusję - podkreślał prezes PAN w rozmowie z Tomaszem Sekielskim.

W uniknięciu starcia z "szalonymi" tezami dotyczącymi katastrofy smoleńskiej ma pomóc naukowy charakter konferencji zaproponowanej przez prof. Michała Kleibera. Bo uczestniczyć w dyskusji będą mogły tylko te osoby, których referaty zaakceptuje komisja. - Jeśli ktoś nie zaakceptuje takiej decyzji, to sam wystawia się pod osąd publiczny.

"Nie ma w planie dymisji"

Poseł Stefan Niesiołowski, któremu nie podoba się pomysł naukowej debaty o katastrofie smoleńskiej, chce dymisji prezesa Polskiej Akademii Nauk. Prof. Kleiber stwierdził w TOK FM, że żadnej dymisji nie planuje. I nie zamierza reagować na zaczepki polityków. - To byłaby zupełnie wyjątkowa sytuacja, gdyby politycy próbowali usunąć z funkcji osobę wybraną głosami całego środowiska. Pan poseł Niesiołowski, w moim przekonaniu, swoje poglądy kształtuje w bardzo powierzchowny sposób. Nie zdał sobie trudu, żeby zapoznać się z moją propozycją - podsumował prezes PAN.

"Cenię prof. Kleibera. Ale debata ws. katastrofy smoleńskiej będzie kontrproduktywna" - ocenia Daniel Passent>>

Więcej o: