Za co nie lubimy straży miejskiej [9 powodów]

Straż miejska to obecnie najbardziej znienawidzona służba w Polsce. W założeniu miała to być jednostka pomagająca mieszkańcom miast, która przy okazji odciążyłaby policję. Szybko stała się jednak sposobem na uzupełnienie miejskich budżetów. Zebraliśmy 9 najczęściej kierowanych pod jej adresem zarzutów.

Raport: bezprawne grzywny na kwotę 300 mln zł, nadmierne kontrole prędkości...

1. Traktowanie fotoradarów jak skarbonki

 

 

Białystok. Strażnicy Miejscy kontrolują prędkość przy użyciu przenośnego fotoradaru. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Według Kodeksu drogowego miejsce przeprowadzanej kontroli prędkości straży miejskiej powinna wskazać policja, a jej komendant musi wziąć pod uwagę, czy w danym miejscu ustawienie fotoradaru może zwiększyć bezpieczeństwo na drodze. Praktyka pokazuje jednak, że fotoradary pojawiają się w miejscach, które wcale nie należą do niebezpiecznych i często są postawione przy mało ruchliwej wiejskiej dróżce, ustawione obok tylnej szyby samochodu stojącego na poboczu czy też pochowane w... śmietnikach. W poniedziałek do Sądu Najwyższego trafiła pierwsza kasacja w sprawie ukarania kierowcy przez straż miejską na podstawie zdjęć ze stacjonarnego fotoradaru - poinformowała Prokuratura Generalna. W ocenie PG straże miejskie nie mają prawa wykorzystywać takich urządzeń.

 

2. Odholowywanie aut bez pozostawienia informacji

embed

Laweta odholowuje źle zaparkowany samochód na ulicy Grodzkiej w Bydgoszczy. Fot. Arkadiusz Wojtasik / Agencja Gazeta

Każdy, komu kiedyś odholowano samochód zna to uczucie: przerażenie i pewność, że samochód został skradziony. Po telefonie na policję dowiadujemy się, że auto mogło zostać odholowane. Odzyskanie go zazwyczaj trwa przynajmniej kilka godzin i kosztuje kilkaset złotych.

3. Zakładanie blokad na koła

 

 

Strażnik Miejski w Gdańsku zdejmuje blokadę z koła. Kierowca z braku wolnego miejsca pod Szpitalem Wojewódzkim zaparkował w niedozwolonym miejscu. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Nie dość, że dostajemy mandat, to żeby odjechać autem, musimy jeszcze poczekać na przyjazd strażników, którzy zazwyczaj są w tym samym momencie zajęci zakładaniem blokad na drugim końcu miasta.

4. "Nabijanie kasy" ważniejsze niż bezpieczeństwo

embed

Straż Miejska zatrzymuje kierowców, którzy łamią zakaz wjazdu na Most Śląsko-Dąbrowski. Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta

Strażnicy miejscy często delegowani są przez swoich przełożonych w miejsca, w których dochodzi do częstych wykroczeń. Nie robi się nic, aby zmienić oznakowanie, czy w inny sposób przestrzec użytkowników ruchu przed złamaniem przepisów. Problem tkwi również w dosłownym i bardzo formalistycznym traktowaniu przepisów, zazwyczaj nie ma miejsca na ich interpretację dostosowaną do okoliczności.

 

5. Karanie mandatami za mało istotne wykroczenia

embed

Tadeusz Lis cieszy się z wyroku. Sąd orzekł, że grając na Rynku nie zakłócał spokoju. Fot. Karol Kański / TOK FM

Nadgorliwość w stosowaniu przepisów to kolejna charakterystyczna cecha strażników miejskich. Na zdjęciu artysta uliczny Tadeusz Lis, tuż po uchyleniu przez sąd mandatu nałożonego przez straż miejską za granie na starym rynku. Sąd uznał, że zachowanie strażników miejskich było wyrazem nadgorliwości lub niezrozumienia sytuacji. - Można nawet powiedzieć, że taka nadgorliwość w stosowaniu prawa może być często powodem bezprawia - tłumaczył sędzia Stanisław Banach z Sądu Rejonowego w Poznaniu.

 

6. Niekompetencja

 

 

Opolscy strażnicy odbijają jeden ze swoich zaginionych pachołków. Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta

Strażnicy miejscy znani są z tego, że nie znają przepisów, przekraczają swoje uprawnienia i w sytuacjach, które wykraczają poza ich codzienne obowiązki wzywają... policję.

 

7. Niejasne rozdzielenie obowiązków

 

 

Kielce, Strażnik Miejski przy policyjnym radiowozie. Fot. Paweł Malecki / Agencja Gazeta

Mało kto umie precyzyjnie określić, kiedy powinniśmy prosić o pomoc strażników miejskich, a kiedy policjantów. Nieraz przy sprawach mniejszej wagi służby nawzajem przerzucają się odpowiedzialnością, co tylko opóźnia interwencję. Straż miejska wciąż zyskuje nowe uprawnienia, których nie posiadała na początku utworzenia. Obecnie straże miejskie w znacznym stopniu powielają obowiązki policji, choć nie są ani równie dobrze przygotowane, ani wyposażone.

 

8. Niespełnienie podstawowego celu: nie są pomocni mieszkańcom miast

 

 

Nagłówki doniesień prasowych dotyczących pracy Straży Miejskiej. Fot. Gazeta.pl

Strażnicy miejscy przede wszystkim wystawiają mandaty. Sytuacje takie, jak pomoc w odpaleniu zamarzniętego samochodu niestety należą do rzadkości.

 

9. Łapówkarstwo

 

 

Strażnicy rozmawiający z kierowcami samochodów. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Podobnie jak policjanci, również strażnicy miejscy mają opinię podatnych na łapówki i skłonnych do przymykania oczu na źle zaparkowane drogie samochody.