Wybory w Niemczech. Angela Merkel mogła zdobyć bezwzględną większość [ANALIZA]

Wyniki wyborczej niedzieli to katastrofa dla dotychczasowego koalicjanta Angeli Merkel - FDP. Sama Merkel może spać spokojnie. Tak czy inaczej pozostanie kanclerzem. Według prognoz i wstępnych wyników wyborów powszechnych, m.in. instytutu Infratest Dimap dla telewizji ARD, nie ma szans na kontynuację dotychczasowej koalicji CDU/CSU-FDP. Niewykluczone jednak, że nie będzie to potrzebne, bo kanclerz Niemiec mogła zdobyć większość bezwzględną.

Chadecy co prawda są bezwzględnymi zwycięzcami wyborów, ale liberałowie - po raz pierwszy w historii - nie pokonali 5-procentowego progu wyborczego. Podobny los spotkał "czarnego konia" tegorocznych wyborów, partię Alternative fuer Deutschland (Alternatywa dla Niemiec, AfD - red.). Tej partii - według prognoz - zabrakło do pokonania progu wyborczego 0,1 proc.

 

Co zrozumiałe, przy takim wyniku zwolennicy AfD czekają jednak na ostateczne wyniki oficjalne. Jeśli AfD weszłaby do Bundestagu, byłaby to największa sensacja tegorocznych wyborów.

ZDF: Chadecy mają bezwzględną większość

Z obliczeń niemieckiej telewizji publicznej ZDF wynika, że partie chadeckie CDU i bawarska CSU zdobyły w niedzielnych wyborach absolutną większość w Bundestagu. Prognoza ZDF daje chadekom 304 miejsca, czyli dokładnie 50 proc. plus 1.

Socjaldemokratom przypadłoby 185 miejsc, Zielonym 57, a Lewicy 60. Z sondaży exit poll wynika, że FDP i eurosceptyczna Alternatywa dla Niemiec AfD nie przekroczyły 5-procentowego progu wyborczego. Poprzednio większość absolutną chadecy uzyskali w 1957 roku, gdy kanclerzem był Konrad Adenauer.

A jeżeli nie będzie większości?

Z kolei ze wstępnych obliczeń wynikało, że chadecy zdobyli 42 procent głosów, a więc przypadnie im 297 miejsc w Bundestagu. Będą oni niepodważalnie najsilniejszą partią w niemieckim parlamencie. Wynik ten oznacza znaczny wzrost poparcia dla partii CDU/CSU (o 8,2 proc. w porównaniu z rokiem 2009), kładziony także na karb popularności dotychczasowej szefowej rządu Angeli Merkel. W roku 2009 chadecy mieli najgorszy wynik w całej swojej historii (33,8 proc.).

Znakomity wynik chadeków może jednak nie wystarczyć dla kontynuacji dotychczasowej koalicji z FDP, ze względu na dotkliwą porażkę liberałów. W porównaniu z rokiem 2009 wynik 4,7 proc. jest katastrofalny. Wtedy Wolni Demokraci dostali sensacyjne 14,6 proc. poparcia - był to absolutny sukces w ich historii.

Plusy dla SPD - minusy dla Zielonych i Lewicy

Socjaldemokraci poprawili według prognoz swój wynik wyborczy w porównaniu z wyborami cztery lata temu: uzyskali 26 proc. głosów i 184 miejsc w Bundestagu. W wyborach 2009 z 23 procentami głosów SPD uzyskało najgorszy wynik w swojej powojennej historii.

Na popularności straciły natomiast partia Lewicy i Sojusz 90/Zieloni. Według prognozy Lewica uzyskała 8,5 procent głosów (2009: 11,9 proc.) i 60 miejsc w parlamencie. Sojusz90/Zieloni 8 procent głosów (2009: 10,7 proc.) i 57 miejsc w Bundestagu.

W wyborach wzięło udział według dotychczasowych obliczeń instytutu Infratest Dimap 73 procent z 61,8 mln uprawnionych do głosowania obywateli RFN.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed
Więcej o: