SLD wspomina zwycięstwa sprzed lat. Siwiec: Bawi mnie to

- Bawią mnie retrospekcyjne momenty - stwierdził w Poranku Radia TOK FM Marek Siwiec, eurodeputowany RP. SLD będzie jutro świętować 20. rocznicę zwycięstwa w wyborach. W 1993 r. postkomuniści zdeklasowali partie solidarnościowe i powrócili do władzy.

Sojusz Lewicy Demokratycznej będzie jutro świętować 20. rocznicę rozbicia partii solidarnościowych w wyborach do Sejmu i powrotu do władzy. Do Sejmu zjadą się parlamentarzyści wybranego wówczas klubu - pisze "Rzeczpospolita". Spotkanie poprowadzi Leszek Miller, zabraknie jednak Aleksandra Kwaśniewskiego, który w 1993 poprowadził postkomunistów do zwycięstwa.

- Bawią mnie retrospekcyjne momenty - ocenił w Poranku Radia TOK FM Marek Siwiec, który wówczas dostał się do Sejmu z list SLD. - Dzisiejszy świat polityki jest inny. Tamto zwycięstwo było przygniatające, ale odbyło się w zupełnie innych realiach politycznych. Niewiele widzę analogii, z których można czerpać jak ze źródła - mówił europoseł Ruchu Palikota. - To jest inspirujące o tyle, że lewica była wtedy skonsolidowana. Od tego zwycięstwa rozpoczął się marsz po dużo poważniejsze zwycięstwa - dodał jednak.

"Postkomuniści? To uproszczenie"

- Jeśli miałbym jednym słowem powiedzieć, jak zareagowaliśmy na tamto zwycięstwo wyborcze, byłoby to: "zdumienie" - wspominał Siwiec. - Była też olbrzymia frustracja, że tamto zwycięstwo konsumowano z takim oporem, niechęcią. Nie mogliśmy porządnie skrzydeł rozwinąć. Ale takie czasy - rozłożył ręce polityk.

- Czy można jeszcze zbudować coś na postpeerelowskich sentymentach? - pytał prowadzący Poranek Radia TOK FM Jan Wróbel. - Słowo "postkomuniści" może jest atrakcyjne, ale to uproszczenie. Już wtedy byliśmy zróżnicowani - zaznaczył Siwiec.

Tusk i Kaczyński poza Sejmem

W wyborach w 1993 roku SLD zdobył 20 proc. głosów. Przy ogromnym rozdrobnieniu ówczesnej sceny politycznej i wprowadzeniu progu wyborczego to wystarczyło, żeby do parlamentu wprowadzić 171 posłów oraz 37 senatorów. Do Sejmu nie dostało się Porozumienie Centrum Jarosława i Lecha Kaczyńskich czy Kongres Liberalno-Demokratyczny z Donaldem Tuskiem. Rząd stworzyła koalicja SLD-PSL, początkowo z Waldemarem Pawlakiem na czele. Jego następcami z lewicy byli Józef Oleksy i Włodzimierz Cimoszewicz.

Więcej na stronach "Rzeczpospolitej" >>>

Więcej o: