Kempa o kampanii na Podkarpaciu: SB zlikwidowane, esbeckie metody pozostały

- To musi znaleźć finał w sądzie - mówiła Beata Kempa z Solidarnej Polski o prowadzonej przez PiS kampanii przed niedawnymi wyborami na Podkarpaciu. Kandydata SP Kazimierza Ziobrę oskarżono o związki z PZPR. - SB zlikwidowane, esbeckie metody pozostały - oceniła posłanka w Poranku Radia TOK FM.

Beata Kempa mówiła w Poranku Radia TOK FM o kampanii do zakończonych przed ponad tygodniem wyborów uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu. Kazimierz Ziobro z SP otrzymał w nich nieco ponad 11 proc. głosów i nie zdobył mandatu. - Chodziło o to, żeby nas zatłuc. Nie daliśmy się - mówiła Kempa i przekonywała, że w niektórych obwodach wyborczych Ziobro zebrał ponad 20 proc. głosów. Konkretnie w tych, do których zdaniem posłanki "nie dotarły paszkwile" na Ziobrę.

"SB zlikwidowane, esbeckie metody pozostały"

Kierownictwo Solidarnej Polski zarzuca PiS, że podczas kampanii oczerniało Ziobrę . "Gazeta Polska Codziennie" na swoich łamach oskarżyła kandydata SP, byłego opozycjonistę, o związki z PZPR. Jacek Kurski wskazywał wczoraj na powiązania zarządu spółki wydającej "GPC" z politykami PiS. Zapowiedział też proces.

- To musi znaleźć finał w sądzie - wskazywała dziś Kempa w Poranku Radia TOK FM. - Próbowano zniszczyć człowieka. Nie zniszczyła go komuna, to próbują koledzy z prawicy. Coś niebywałego - mówiła posłanka. - SB zlikwidowane, esbeckie metody pozostały - dodała.

Kempa apelowała też do polityków PiS, aby nie używali w walce politycznej nieeleganckich chwytów i nie oszukiwali wyborców. Wskazywała także, że prawica powinna być zjednoczona, a nie wewnętrznie poróżniona. - Kubeł zimnej wody na łeb i naprawdę do roboty, bo jest dużo w kraju do zrobienia, a nie wzajemne wyniszczanie się - zakończyła posłanka.

Więcej o: