Zmarł ochroniarz Hitlera, ostatni świadek jego śmierci

Rochus Misch zmarł w Berlinie w wieku 96 lat. Do samego końca pozostał dumny ze swojej współpracy z Hitlerem, którego czule nazywał ?szefem?. - Był wspaniałym szefem - wspominał dyktatora - Mieszkałem z nim przez pięć lat. Byliśmy jego najbliższymi ludźmi. Nie opuszczaliśmy go 24 godziny na dobę.

Był oddanym ochroniarzem oraz asystentem dyktatora i ostatnim żyjącym świadkiem jego śmierci w berlińskim bunkrze. W wywiadzie dla Associated Press udzielonym w 2005 roku nazwał dyktatora "zwykłym człowiekiem". - Nie był brutalem, nie był potworem, nie był supermenem - powiedział.

Misch urodził się w 1917 roku w śląskim miasteczku Alt Schalkowitz (dziś polskie Stare Siołkowice). W wieku 20 lat wstąpił do SS, konkretnie formacji zajmującej się osobistą ochroną Hitlera. Brał udział w kampanii wrześniowej w1939 roku. Jego oddział został wciągnięty do regularnego wojska. W czasie obrony Warszawy został ciężko ranny i odesłany do Rzeszy na rekonwalescencję. W 1940 wybrano go na osobistego ochroniarza i asystenta Adolfa Hitlera. Przez następne lata on i Johannes Hentschel towarzyszyli przywódcy III Rzeszy w każdym wyjeździe.

Ostatnie dni Hitlera

W kwietniu 1945 roku Misch przeprowadził się z nim do bunkra w Berlinie. Wspomina, że 22 kwietnia, gdy Sowieci okrążyli Berlin, Hitler powiedział: "Wojna przegrana. Wszyscy możecie iść". - My musieliśmy zostać. Światła, woda, telefon - to wszystko musiało działać. Wszyscy poza nami niemal natychmiast znikli.

28 kwietnia do bunkra przyszli Joseph Goebbels i zaufany współpracownik Hitlera, Martin Bormann wraz z urzędnikiem cywilnym, który udzielił ślubu Hitlerowi i Ewie Braun.

Dwa dni później Misch znalazł Hitlera martwego w bunkrze wraz z Ewą Braun. Ciała pary zostały spalone przez SS-manów. Misch bał się, że jako świadek spalenia ciała Hitlera zostanie zastrzelony przez Gestapo. Ale postanowił zostać w bunkrze i pozostał lojalny wobec Goebbelsa, który był teraz jego oficjalnym szefem. Dopiero 2 maja, kiedy obrońcy Berlina podpisali kapitulację, dostał pozwolenie na ucieczkę. Ukrywał się w ruinach miasta, ale wkrótce dostał się do radzieckiej niewoli.

7 maja został przewieziony do Związku Radzieckiego, gdzie spędził 9 lat w obozie wojennym. Po wojnie był właścicielem sklepu. Unikał pytań o odpowiedzialność za Holocaust. Podkreślał, że nie wiedział nic o 6 milionach zabitych Żydów, a Hitler nigdy nie podnosił tematu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej w jego obecności.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: