Rosja wysyła krążownik rakietowy na Morze Śródziemne. "Ma chronić interesy kraju"

- Rosja wysyła krążownik rakietowy do wschodniego basenu Morza Śródziemnego - informuje rosyjska agencja Interfax. Statek ma wypełniać rozkazy dowództwa floty i chronić interesów Rosji.

Krążownik "Moskwa" miał zostać wysłany do Republiki Zielonego Przylądka na Oceanie Atlantyckim, ale nakazano mu płynąć na Morze Śródziemne. Ma dotrzeć na miejsce za 10 dni. Według ministerstwa obrony są to rutynowe działania, a Rosja musi mieć około pięciu, sześciu statków w tym terenie. Mają one wypełniać rozkazy dowództwa floty i sztabu generalnego. Według rosyjskich mediów śródziemnomorska eskadra marynarki wojennej Rosji składa się obecnie z 16 okrętów, w tym niszczycieli "Admirał Panteliejew" i "Siewieromorsk", fregaty "Jarosław Mądry", a także dużych okrętów desantowych "Pierieswiet", "Admirał Niewielskij", "Nikołaj Filczenkow" i "Azow".

Eskadra podzielona jest na cztery grupy taktyczne, operujące w zachodniej i wschodniej części Morza Śródziemnego. Jej bazą jest leżący 220 km na północny zachód od Damaszku port Tartus.

Putin zmienia stanowisko

Rosja do tej pory jawi się jako największy sojusznik Syrii, chroniąc ją przed kolejnymi rezolucjami ONZ, które doprowadziłyby do wojny z reżimem prezydenta Baszara Asada. Rosjanie twierdzą, że konflikt może zostać rozwiązany na drodze pokojowej, o ile Asad weźmie udział w rozmowach. Mimo to prezydent Władimir Putin nie wykluczył zgody na operację wojskową, jeżeli dostanie jasne dowody użycia broni chemicznej pod Damaszkiem. Zaznaczył jednak, że zgodę na użycie siły przeciwko Syrii może dać tylko Rada Bezpieczeństwa ONZ.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!