"Zastanawiam się nad motywacją Gowina. Czy niszczeniem PO chce się zasłużyć u Jarosława Kaczyńskiego?"

Jarosław Gowin mimo przegranych wyborów nadal stawia warunki Donaldowi Tuskowi. - To dość zabawne, że mówi: będę z nim współpracował, jak spełni moje postulaty. Jeśli nie akceptuje wyniku wyborów, to powinien odejść. Wydaje się, że Gowin w ten sposób chce zniszczyć PO - oceniała Dominika Wielowieyska w TOK FM.

Donald Tusk po ogłoszeniu wygranej w wyborach na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, wyciągnął rękę do pokonanego Jarosława Gowina. Ale ten od piątku nie robi nic innego, jak tylko powtarza w mediach, że na warunki premiera się nie zgadza.

- Jarosław Gowin zdobył 20 proc. głosów. A mówi, że będzie współpracował z Tuskiem tylko, jeśli ten spełni jego postulaty. To dość zabawne. Jak się komuś nie podobają koncepcje i lider, którego wybrało blisko 80 proc. głosujących, to powinien odejść. Ale oczywiście nie odchodzi. Wydaje się, że Gowin w ten sposób chce zniszczyć, osłabić PO - komentowała Dominika Wielowieyska w "Poranku Radia TOK FM".

Zdaniem dziennikarki warto odpowiedzieć sobie na pytanie o motywacje Gowina. - Czy robi to wszystko, żeby zasłużyć się u Jarosława Kaczyńskiego tym niszczeniem PO, czy może ma jakieś zupełnie inne plany - trudno to odgadnąć.

Inny trop wskazał w rozmowie z "GW" Andrzej Biernat. Jak powiedział poseł PO, Jarosław Gowin chce wystartować w wyborach prezydenckich. - I dlatego np. kokietuje Otwarte Fundusze Emerytalne. Bo chce, żeby to OFE sfinansowały mu kampanię w 2015 roku - cytowała Wielowieyska.

"Wszystko na korzyść PiS"

W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" były minister sprawiedliwości postawił poważne zarzuty, pod adresem działaczy własnej partii. Stwierdził, że przed wyborami dochodziło do poważnych nadużyć. Na przykład w Małopolsce "pompowano koła" PO, czyli wpisano na listy kilkaset osób. - Myślę że Platforma będzie musiała taki zarzut wyjaśnić. A Jarosław Gowin udowodnić takie oskarżenia. Donald Tusk jest w trudnej sytuacji. Musi podjąć decyzję, czy przerwać ten proces i pozbyć się Gowina, czy też dalej tolerować jego zachowanie. To poważny dylemat. A wszystko to działa na korzyść Prawa i Sprawiedliwości - uważa Wielowieyska.

Więcej o: