Tusk przewodniczącym PO. Gowin zebrał 20 proc. poparcia

Donald Tusk pozostał na fotelu przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Jego jedyny konkurent, Jarosław Gowin, zebrał nieco ponad 20 proc. głosów. W zakończonych w sobotę wewnątrzpartyjnych wyborach frekwencja wyniosła 51 proc.

Wybory na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej zdecydowanie wygrał Donald Tusk, którego poparło 79,58 proc. głosujących, czyli 16 028 członków partii. Jego jedyny konkurent, Jarosław Gowin, zebrał 20,42 proc. poparcia od 4114 osób. W wyborach wzięło udział 21 800 członków Platformy Obywatelskiej, czyli 51 proc.

Więcej głosów przez internet

W zakończonym w poniedziałek głosowaniu można było oddawać głosy korespondencyjnie oraz za pomocą internetu. Listownie oddano 9994 głosy, internetowo 11 806. W wyborach padły głosy nieważne, jednak partyjna komisja wyborcza nie zdecydowała się podać ich liczby.

Gowin czy Tusk? Wybory w Platfomie Obywatelskiej rozstrzygnięte [RELACJA NA ŻYWO] >>>

W mediach od wczoraj pojawiały się przecieki z głosowania listownego, jednak głosy oddane przez internet rozkodowane zostały dopiero dzisiaj. Ta nietypowa procedura zapewnić miała poufność ostatecznych wyników głosowania. Cezary Tomczyk z partyjnej komisji wyborczej poinformował, że wpłynęły dwie skargi wyborcze, jednak obie zostały oddalone. Powiedział też, że z 42 648 pakietów wyborczych przekazanych członkom PO, odebrano 40 393.

Wyniki podano na specjalnej konferencji prasowej. Nie pojawił się na niej Gowin, Tusk dojechał pod jej koniec.

"Nie widzę powodu, aby Gowin nie uczestniczył dalej w naszych pracach"

- Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w tych wyborach. Szczególnie tym, którzy ponownie mi zaufali i oddali głos na mnie, dzięki czemu ten wynik pozwoli mi kolejne lata być szefem Platformy - mówił po ogłoszeniu wyników Tusk. - To wdzięczność autentyczna, bo wiem, że niełatwo jest decydować na szefowanie kogoś, kto już tyle lat podejmuje decyzje we wspólnocie. To dla mnie osobista, ludzka, wielka satysfakcja - podkreślał przewodniczący PO.

- Chcę szczerze pogratulować mojemu konkurentowi. To naprawdę niezły wynik, gratuluję. Ale gratuluję też decyzji, bo z własnej historii wiem, że stanięcie do wyborów z urzędującym szefem własnej organizacji wymaga cywilnej odwagi i determinacji - mówił Tusk o Gowinie.

- Ta kampania była twarda, z większością tez Gowina się nie zgadzam, ale doceniam jego determinację i odwagę - podkreślił Tusk, mówiąc, że emocje podczas kampanii nie powinny wpłynąć na współpracę wewnątrz partii. - Jeśli Jarosław Gowin będzie gotów szanować reguły i lojalność wobec wspólnoty, nie widzę powodu, aby nie uczestniczył dalej w naszych pracach. Osobiście zwrócę się do tych, którzy zapowiadali wnioski o wyrzucenie Gowina, aby powstrzymali się z tego typu inicjatywami - zapowiedział szef PO.

"Dziękuję Tuskowi za tę rywalizację"

Jeszcze wczoraj IAR nieoficjalnie dowiedziała się, że w głosowaniu korespondencyjnym Gowin zebrał 20 proc. poparcia. Listownie zagłosować miała większość członków Platformy Obywatelskiej o poglądach konserwatywnych. Informatorzy utrzymywali też, że frekwencja wyniosła 45 proc. - Taka frekwencja to dowód na porażkę pomysłu Donalda Tuska, by przeprowadzać kampanię wyborczą w wakacje - oceniał wczoraj Gowin. Jego zdaniem jest to wynik prowadzenia kampanii wyborczej w okresie wakacyjnym.

- Chciałbym podziękować Donaldowi Tuskowi za tę rywalizację - mówił Gowin. Wyraził też wdzięczność dla działaczy PO, którzy brali udział w jego spotkaniach wyborczych, mimo że, jego zdaniem, "nieraz im to serdecznie odradzano".

Gowin rozpocznie solową karierę?

Co dalej z Gowinem? Politolodzy podczas partyjnej kampanii często przyznawali, że Gowin budował poparcie dla własnej inicjatywy politycznej. - To, co robi Gowin, nie jest tylko kampanią wewnątrzpartyjną, ale wykorzystaniem tej kampanii do budowania fundamentów politycznych, żeby rozpocząć karierę solową albo zbudować sobie posag, z którym może wyjść z Platformy i wejść w jakiś sojusz - mówił w Radiu TOK FM politolog Olgierd Annusiewicz . Czy Gowin zostanie wyrzucony z partii? - Jarosław Gowin odpowiada, że nigdzie się nie wybiera, co nie znaczy, że nie jest już spakowany. On jest spakowany. Pytanie tylko, kiedy weźmie walizki do ręki. Gra toczy się też o to, czy on te walizki weźmie sam, czy ktoś mu je wciśnie do ręki - mówił Annusiewicz.

Więcej o: