Egipscy chrześcijanie obiektem ataków. W ciągu tygodnia zniszczono ponad 30 kościołów

Ponad 30 świątyń chrześcijańskich zostało w ostatnim tygodniu zniszczonych w Egipcie - informuje Al Jazeera. To początek kampanii zastraszania - twierdzą kościelni działacze.

Mina Thabet, działacz grupy broniącej praw chrześcijan Maspero Youth Union, powiedział telewizji Al Jazeera , że co najmniej 32 kościoły zostały "całkowicie zniszczone, spalone i splądrowane" w ośmiu różnych prowincjach w ciągu ostatnich dwóch dni. Grupa odnotowała też dziesiątki innych ataków na sklepach należących do chrześcijan, firm i szkół w całym kraju.

Kamienie i koktajle Mołotowa

Do największej liczby ataków doszło podczas środowych zamieszek. Jednym ze zniszczonych wtedy kościołów jest anglikańska świątynia w Suezie. - Zaatakowali kościół z koktajlami Mołotowa i kamieniami, a samochód księdza został całkowicie zniszczony - powiedział biskup anglikański Egiptu Mouneer Annis. - Dwa inne kościoły w Suezie zostały całkowicie spalone i ograbione przez bandytów - dodaje.

Zemsta za sprzeciw wobec Mursiego

Chrześcijanie, którzy stanowią około 10 procent populacji Egiptu, od dawna skarżyli się na dyskryminację. Już wcześniej dochodziło też do gwałtownych zamieszek i konfliktów z islamistami. Jednak od obalenia prezydenta Mursiego na początku lipca liczba tego typu incydentów znacząco wzrosła.

Działacze organizacji chrześcijańskich twierdzą, że ataki na świątynie mają podłoże polityczne. Ich zdaniem to kolejna próba podziału społeczeństwa przez Bractwo Muzułmańskie. Dopatrują się w tym także odwetu islamistów, bo chrześcijanie w większości popierali odsunięcie od władzy prezydenta Mursiego.

Więcej o: