Rosyjska prasa: Serwer systemu XKeyscore jest w ambasadzie USA w Moskwie? Eksperci wątpią

Jeden z serwerów systemu inwigilacji XKeyscore, używanego przez amerykańską agencję NSA do szpiegowania w internecie, znajduje się na terenie ambasady USA w Moskwie - twierdzi gazeta ?Wiedomosti?, powołując się na kontakty w rosyjskich służbach specjalnych. Ale eksperci wątpią w te informacje.

Opierając się na informacjach ujawnionych przez demaskatora sekretów NSA Edwarda Snowdena "Wiedomosti" skontaktowały się ze źródłem w rosyjskich służbach specjalnych. Źródło to zaś twierdzi "z niemal 100-procentową pewnością", że jeden z serwerów ujawnionego przez Snowdena systemu XKeyscore znajduje się na terytorium amerykańskiej ambasady w Moskwie - twierdzi "Voice of Russia" , powołując się na Wiedomosti .

Co to jest system XKeyscore

Ujawniona przez Snowdena tajna instrukcja NSA z 2008 r. opisuje XKeyscore jako system zapewniający dostęp do baz danych, gromadzących i indeksujących informacje na temat tego, co dzieje się w sieci w wymiarze globalnym. Według "Guardiana" można w ten sposób zapoznawać się m.in. z adresami e-mailowymi, ściągniętymi plikami, numerami telefonów i materiałami wymienianymi w ramach czatów. Serwery systemu XKeyscore, według mapy umieszczonej w instrukcji NSA, znajdują się 150 krajach, m.in. w Chinach, Rosji czy na Ukrainie.

Eksperci wątpią...

NSA i ambasada USA odmówiły komentarza w sprawie rzekomego serwera XKeyscore w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Moskwie. Edward Snowden, od niedawna dzięki otrzymaniu azylu swobodnie poruszający się po terytorium Federacji Rosyjskiej, był nieuchwytny dla mediów.

Tymczasem indagowani przez "Wiedomosti" eksperci nie wierzą sugestiom rosyjskich służb. Szef rosyjskiego Centrum Koordynacyjnego Ważnych Domen Andriej Kołesnikow powiedział, że z reguły serwery koordynujące przesył dużych ilości danych są łatwe do wykrycia. Według Kołesnikowa dziennikarz "Guardian", który poinformował o ujawnieniu systemu XKeyscore, musiał źle zrozumieć jego opis. Podobnie sceptyczny jest Ljamin Aleksander, szef Highloadlab - współpracującej z Moskiewskim Uniwersytetem Państwowym firmy zajmującej się m.in. bezpieczeństwem w internecie, który, jak stwierdził, po prostu nie wierzy Snowdenowi.

Inwigilacja, PRISM i XKeyscore. Historia Snowdena

Edward Snowden w maju wyjechał z USA do Hongkongu, gdzie w rozmowie z dziennikarzami "Guardiana" i "Washington Post" ujawnił pierwszą "partię" sekretów wywiadu USA - istnienie, sposób działania i zasięg programu inwigilacji obywateli PRISM . Następnie media zgubiły jego ślad - demaskator "wypłynął" dopiero w strefie tranzytowej moskiewskiego lotniska Szeremietiewo, gdzie pozostał przez kilka tygodni, po czym otrzymał roczny azyl w Rosji.

Sprawa Snowdena wywołała potężny zgrzyt w i tak już chłodnych stosunkach między Rosją a USA, a prezydent Barack Obama odwołał zaplanowane przy okazji nadchodzącego szczytu G20 spotkanie ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem . Tymczasem Snowden, który po otrzymaniu azylu opuścił lotnisko i przebywa w Rosji jako wolny człowiek, ujawnia kolejne niewygodne dla USA sprawy, m.in. istnienie i charakter kolejnego programu inwigilacyjnego XKeyscore oraz zasilanie przez NSA milionami dolarów brytyjskiej służby wywiadu elektronicznego GCHQ .

Chcesz wiedzieć więcej o losie Edwarda Snowdena? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!

Więcej o: