Ojciec Bashobora ruszył w Polskę. Tysiące ludzi na spotkaniach. "Potężna moc Boża zstępuje na ciebie"

Ojciec John Bashobora z Ugandy, który zgromadził na Stadionie Narodowym 60 tys. osób, przyleciał do Polski na kolejne rekolekcje. W sobotę spotkał się z wiernymi w Rychwałdzie, dziś odwiedza Wałbrzych. Na spotkania z charyzmatycznym duchownym przychodzą tysiące ludzi.

W sobotę o. Bashobora spotykał się z wiernymi w Rychwałdzie koło Żywca. Dziś i jutro poprowadzi rekolekcje w Wałbrzychu, potem odwiedzi Pionki (15-17 sierpnia), Kazimierz Biskupi (19-21 sierpnia) i Górkę Klasztorną (22 sierpnia). Bilety na spotkanie w Rychwałdzie kosztowały 40 zł, za wstęp na rekolekcje w Pionkach trzeba będzie zapłacić 80 zł. Na pozostałe spotkania wstęp jest darmowy.

Rekolekcje w Rychwałdzie w deszczu

W rekolekcjach w Rychwałdzie uczestniczyło ok. 7 tys. osób. Na spotkanie przybyli autokarami pielgrzymi m.in. Śląska, Małopolski i Podkarpacia. Rekolekcje odbyły się pod gołym niebem na terenie klasztoru. Podczas spotkania padał deszcz, ale to nie zniechęciło wiernych. Wśród zebranych było wielu niepełnosprawnych i osoby z widocznymi oznakami chorób.

Nie wszyscy pielgrzymi przybyli, aby prosić o uzdrowienie. - Uczestniczymy w rekolekcjach, bo wciąż chcemy zbliżać się do Boga. Nie traktujemy tych głosów o uzdrowieniu tak dosłownie. Tu chodzi przede wszystkim o uzdrowienie z grzechu, bo to on najbardziej zatruwa człowieka - mówiły dwie studentki ze Śląska, działające w ruchu oazowym.

Ksiądz Bashobora pojawił się tuż po 10. - Potężna moc Boża zstępuje na ciebie, na twoją złość, chorobę - wykrzykiwał kapłan z Ugandy i wymieniał kolejne schorzenia, które wymagają uleczenia. - A w szczególności oczyść nas, Panie, z grzechu. Jeśli nie mamy Biblii, to musimy być uzdrowieni z tego, że nie czytamy Biblii - wołał.

Czytaj więcej o rekolekcjach w Rychwałdzie>>>

Fenomen o. Bashobory

Ojciec Bashobora był już w Polsce kilkukrotnie. Niedawno w spotkaniu z nim na Stadionie Narodowym w Warszawie uczestniczyło prawie 60 tys. ludzi. Nie brakuje osób, które wierzą, że jest on obdarzony przez Boga szczególnymi darami, a podczas prowadzonych przez niego modlitw dochodzi do uzdrowień.

- W uzdrowieniach Bashobory nie ma żadnego cudu. Samo wyobrażenie o tym, że jakieś zaburzenie ustąpi, może doprowadzić do poprawy, a nawet do zupełnego wyleczenia. Na tym polega mechanizm efektu placebo. W uproszczeniu takie "uzdrowienie" sprowadza się do tego, że oczekiwanie poprawy jest czynnikiem mobilizującym siły obronne organizmu - tłumaczy nam fenomen charyzmatyka psychiatra prof. Jerzy Aleksandrowicz .

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!

Więcej o: