20. rocznica konkordatu. Czy jest nam potrzebny? Co oznacza dla Polaków? [5 FAKTÓW]

20 lat temu Polska i Stolica Apostolska podpisały konkordat, który reguluje obustronne relacje pomiędzy państwem a Kościołem katolickim. Zgodnie z umową podstawą tych stosunków ma być niezależność i autonomia. Czym jest konkordat i jak wpływa na nasze życie? Czy jest Polakom potrzebny? Na nasze pytania odpowiada dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego.

1. Czym jest konkordat?

Konkordat to umowa międzynarodowa zawierana między państwem a Stolicą Apostolską. Stosunki państwo - Kościół podlegają negocjacjom z obu stron. Tak więc nie w każdym kraju konkordat wygląda tak samo.

2. Co reguluje konkordat?

Reguluje zasady współdziałania obu stron w danym kraju oraz pozycję Kościoła katolickiego na jego terytorium. Zapewnia np. swobodę Kościoła w obsadzaniu stanowisk kościelnych, wpływ na wychowanie młodzieży oraz zezwala na tworzenie i działanie organizacji katolickich, w tym także szkół i uniwersytetów. W niektórych przypadkach (np. w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii) konkordat akceptuje świeckość państwa w zamian za swobodę kultu.

3. Czy można wypowiedzieć?

Konkordat jest umową międzynarodową. Z tego powodu jego wypowiedzenie może być trudne, jednak nie jest niemożliwe. W polskim konkordacie brakuje klauzuli dotyczącej zasad wypowiedzenia umowy. Z tego też powodu obie strony musiałyby go rozwiązać w dobrej wierze. Zgodnie z prawem międzynarodowym można to zrobić np. w przypadku zmiany zasadniczych cech jednej ze stron bądź wielokrotnego naruszenia przez nią umowy. Wielu przeciwników konkordatu przekonuje, że Polska ma do tego podstawy, ponieważ Kościół naruszał już zasady konkordatu. Przykładem takiego naruszenia są m.in.: wprowadzanie dnia wolnego w Trzech Króli, naciski Jarosława Kaczyńskiego na Benedykta XVI ws. pozostawienia stolicy prymasowskiej w Warszawie, demonstracja Radia Maryja przeciwko rządowi.

- Konsekwencją wypowiedzenia konkordatu byłoby pozbawienie Kościoła pewnych uprawnień, jednak nie byłoby to szkodliwe dla katolików. Najwyżej pewne ułatwienia związane ze ślubami konkordatowymi, które zostałyby zniesione, mogłyby być znaczącą zmianą. Proszę jednak pamiętać, że konkordat potwierdza szereg uprawnień Kościoła katolickiego, ale przyznanych już wcześniej albo później na podstawie ustawodawstwa zwykłego. Wypowiedzenie byłoby raczej swojego rodzaju symbolem, że w stosunkach państwo - Kościół źle się dzieje - mówi dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego.

4. Co zmienia w naszym życiu?

Do najważniejszych zmian należy m.in. możliwość zawarcia małżeństwa w formie kanonicznej ze skutkami w prawie cywilnym. Poza tym konkordat określa, w które święta kościelne przysługują dni wolne od pracy.

Ważną zmianą jest także obecność lekcji religii w szkołach. Konkordat zapewnia także wiernym gwarancję dostępu do korzystania z "posług religijnych" w wojsku, więzieniach, poprawczakach i innych zakładach wychowawczo-resocjalizacyjnych oraz w zakładach opieki zdrowotnej i społecznej. Z tego też powodu placówki publiczne są zobowiązane do zatrudniania duchownych.

5. Czy konkordat jest nam niezbędny?

- Konkordat nie jest nam niezbędny, nie jest niezbędny katolikom. Na upartego nie jest również niezbędny Kościołowi instytucjonalnemu. Wszystko dlatego, że wolności i prawa katolików i Kościoła jako wspólnoty są dobrze zabezpieczone w konstytucji oraz na podstawie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Międzynarodowych Paktów Praw Człowieka ONZ - mówi dr Paweł Borecki.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: