Ukraińska działaczka na rzecz praw człowieka poddana przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu

Ukraińskie lokalne władze pod pretekstem aspołecznych zachowań aresztowały i poddały przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu ukraińską aktywistkę Raisę Radczenko. 70-latka jest przetrzymywana prawdopodobnie w związku ze swoją działalnością na rzecz praw człowieka - informuje Amnesty International.

Jak relacjonuje Daryna - córka zatrzymanej aktywistki - na początku lipca dwóch policjantów i psychiatra przyszli do ich domu i poinformowali Raisę Radczenko, że zgodnie z decyzją sądu powinna się poddać domowemu badaniu psychiatrycznemu. Radczenko nie posiada jednak żadnej historii chorób psychicznych. Ponieważ nie przedstawiono jej dokumentów potwierdzających decyzję sądu, kobieta nie wpuściła policjantów do domu.

Aresztowana w lokalnym sądzie

Dzień później, 11 lipca, poszła z córką do powiatowego sądu, aby tam uzyskać więcej informacji. Zgodnie z relacją Daryny Radczenko, około 30 funkcjonariuszy policji niezwłocznie aresztowało jej matkę. Następnego dnia córka aktywistki spotkała się z ordynatorem szpitala psychiatrycznego w Zaporożu, gdzie została poinformowana, że zgodnie z decyzją sądu Raisa Radczenko została zatrzymana na podstawie zeznań dwóch sprzątaczek pracujących w jej bloku, które zgłosiły aspołeczne zachowanie zatrzymanej.

Poddana leczeniu silnymi antydepresantami

Dwa dni po zatrzymaniu córka przelotnie zobaczyła swoją matkę w szpitalu i dowiedziała się, że ta jest leczona pomimo braku decyzji sądu w sprawie przymusowego leczenia psychiatrycznego. Lekarze przepisali jej aminazin, silny środek uspokajający, zwykle używany w leczeniu depresji maniakalnej lub schizofrenii. Córka zauważyła również siniaki na ciele matki.

Apel Amnesty International ws. Raisy Radczenko >>>

Raisa Radczenko jest członkinią kilku lokalnych organizacji obywatelskich w Zaporożu na Ukrainie i aktywnie działa przeciwko lokalnej korupcji i nadużyciom policji, wspierając osoby, które usiłowały dochodzić swoich praw. Na początku czerwca odwiedziła stolicę Ukrainy, Kijów, gdzie w biurze prokuratora generalnego i w kancelarii prezydenta złożyła petycję w imieniu mieszkańców Zaporoża. Wcześniej zorganizowała także petycję za rezygnacją prezydenta Zaporoża.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o ważnych wydarzeniach na świecie? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: