Adam Hofman w dwa dni zyskał 100 tys. followersów na Twitterze. Chciał wygrać ranking?

13 czerwca twitterowy profil Adama Hofmana śledziło ok. 27 tys. osób. W ciągu dwóch dni rzecznikowi PiS przybyło ok. 100 tys. fanów - informuje serwis naTemat.pl. Jak to możliwe? Według wielu komentujących to zjawisko internautów, Hofman kupił sobie followersów. 50 tys. obserwujących to koszt na poziomie 300 dolarów.

Żaden ekspert nie twierdzi wprost, że rzecznik PiS obserwujących kupił na jednej z oferujących takie usługi platformach (np. w serwisie Buy Followers). Jednak Oskar Berezowski, główny analityk NapoleonCat, w rozmowie z naTemat.pl mówi jasno: takie nagłe wzrosty po prostu zdarzają się naprawdę sporadycznie. Ekspert dla przykładu podaje profil Justina Biebera - nawet ten niezwykle popularny celebryta i piosenkarz rzadko może pochwalić się tak dużym przyrostem fanów.

 

Profil Adama Hofmana na Twitterze

Za faktem, że Adam Hofman kupił obserwujących, przemawia też gwałtowny spadek ich liczby. Jak donosi naTemat.pl, między 10 a 22 lipca rzecznik PiS stracił 66 tys. followersów. Może wynikać to z tego, że kupieni obserwujący są z czasem usuwani przez administratorów Twittera. Jednak, jak przekonuje ekspert, nie jest łatwo udowodnić, że dana osoba dokupiła sobie obserwujących.

W jakim celu rzecznik Prawa i Sprawiedliwości miałby dokupić sobie ok. 100 tys. obserwujących na Twitterze? NaTemat.pl sugeruje, że może chodzić o zajęcie wysokiego miejsca w rankingu twittujących polskich polityków. W momencie największego przyrostu obserwujących Adam Hofman znalazł się w nim na trzecim miejscu (zgromadził 127 469 followersów). Pierwszy był Janusz Palikot (156 226), a drugi Radosław Sikorski (130 601).

Rzecznik PiS na razie nie odniósł się do tej sprawy.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: