Pracodawca Norweżki zgwałconej w Dubaju nie powiadomił rodziny o jej aresztowaniu. "To niewybaczalne"

Rodzice Marthy Deborah Dalelven nie zostali w żaden sposób powiadomieni o procesie i uwięzieniu córki mimo tego, że jej pracodawca - firma THE One - wiedział o całej sprawie. Torgeir Foresund, ojczym skazanej, uważa to zachowanie za niewybaczalne. Kobieta została również zwolniona z pracy.Przedstawiciele firmy odmawiają jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie.

24-letnia Norweżka została zgwałcona podczas podróży służbowej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Gdy zgłosiła ten fakt na policję, zabrano jej paszport i aresztowano pod zarzutem seksu pozamałżeńskiego, a następnie skazano na 16 miesięcy więzienia.

Pracodawca o wszystkim wiedział

Zarząd firmy odzieżowej THE One, w której pracowała Martha, wiedział o całym zdarzeniu, jednak w żaden sposób nie powiadomił rodziny oskarżonej. Jej matka dowiedziała się o jej aresztowaniu po czterech dniach, gdy Norweżce pozwolono zadzwonić do domu. Wygląda na to, że firma nie udzieliła oskarżonej żadnej pomocy prawnej. Podczas przesłuchań kobietę musiała wspierać przebywająca w Dubaju żona norweskiego pastora. - Moim zdaniem jest to całkowicie niewybaczalne. Procedury zawiodły na całej linii - komentuje zdenerwowany Torgeir Foresund, ojczym Marthy. Nie wiadomo jednak, czy zamierza podjąć jakieś kroki prawne wobec firmy.

Kobieta została również zwolniona z pracy.

Norwegowie krytykują firmę

THE One została założona przez pochodzącego ze Szwecji Thomasa Lundgrena w 1996 roku. Sprzedaje ubrania w 15 różnych sklepach na Bliskim Wschodzie, dając pracę 650 osobom. Przedstawiciele firmy do tej pory nie skomentowali w żaden sposób sprawy Marthy Dalelven.

Wielu Norwegów jest oburzonych tym zachowaniem i otwarcie je krytykuje. - Super, wasza pracownica została zgwałcona w Dubaju. Co zrobiliście? Zwolniliście ją i nie powiadomiliście rodziny - można przeczytać w jednym z komentarzy zamieszczonych na fanpage'u firmy. - Po tym, co zrobiła THE One, nikt nie powinien robić z nimi interesów - pisze inny internauta.

Więcej o: