Aszkenazy: Niesłuszne oskarżenie Polaków o antysemityzm doprowadzi do oskarżeń Żydów o antypolonizm

"To są krzywdzące oskarżenia. Dzisiejsza Polska to nie hitlerowska Rzesza" - komentuje pretensje środowisk żydowski pod adresem Sejmu Seweryn Aszkenazy ze Związku Postępowych Gmin Żydowskich. I dodaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą": "W sprawie uboju nic strasznego się nie stało".

Żydzi, którzy chcą się trzymać zasad koszerności, muszą mieć do tego prawo, ale niechże ten ubój będzie naprawdę koszerny, czyli humanitarny. Jeżeli Żydzi chcą połączyć przemysł z koszernością, niech zbudują nowy system łączący aspekt koszerny i etyczny - mówi Seweryn Aszkenazy.

Jego zdaniem Żydzi sobie szkodzą, kiedy podnoszą larum. "Jest taka bajka o pastuszku i wilkach - pastuszek z nudów wołał: pomocy, wilki! W końcu ludzie przestali reagować i kiedy wilki naprawdę zaatakowały owce - nie pomogli. To, co robią organizacje żydowskie, to jest takie wołanie "wilki, wilki!" - kiedy wilków nie ma. Kiedy naprawdę antysemityzm by się pojawił - ludzie mogliby nie zareagować" - argumentuje.

Działacz Związku Postępowych Gmin Żydowskich przestrzega, że takie oskarżenia mogą tylko zaszkodzić wzajemnym relacjom. "Moi przyjaciele, sąsiedzi, znajomi - wszyscy filosemici - od dłuższego czasu mówią mi, że niesłuszne oskarżenie Polaków o antysemityzm wcześniej czy później doprowadzi do oskarżeń Żydów o antypolonizm. Będziemy się oskarżać nawzajem - i będzie po przyjaźni polsko-izraelskiej, po dialogu polsko-żydowskim. Dialog oparty na oskarżeniach jest niemożliwy. Żydzi mają wobec Polski dług wdzięczności" - mówi dla "Gazety" Seweryn Aszkenazy.

Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej".

Więcej o: