Kaczyński widzi w Glińskim prezydenta? "Bardzo dobry pomysł". "To inwestycja długoterminowa"

Jarosław Kaczyński powiedział, że prof. Piotr Gliński może zostać kandydatem PiS na prezydenta. Warszawy lub całej Polski. - Z punktu widzenia PiS to bardzo dobry pomysł - przyznała w Poranku Radia TOK FM Agata Nowakowska. Nawet jeśli socjolog nie ma szans w żadnych wyborach. - Promowanie prof. Glińskiego to inwestycja długoterminowa - zaznaczył Piotr Semka.

Podczas weekendowych wizyt w Węgrowie i Sokółce Jarosław Kaczyński rysował polityczną przyszłość prof. Piotra Glińskiego, niedoszłego technicznego premiera ze strony PiS. Najpierw zasugerował, że socjolog może zostać kandydatem na prezydenta . - Dobrze by było, gdyby Polska miała takiego przyzwoitego prezydenta - przyznał Kaczyński. - Ale po drodze mogą być na przykład wybory w Warszawie - dodał. Następnego dnia prezes PiS powiedział otwarcie : - Prof. Piotr Gliński byłby świetnym kandydatem na prezydenta Warszawy - stwierdził. Tymczasem prof. Gliński był zaskoczony. - Nie miałem konkretnej, formalnej propozycji ani w jednej, ani w drugiej kwestii - powiedział reporterom.

"Z punktu widzenia PiS to dobry pomysł"

- Mnie się to nie kłóci - stwierdziła w Poranku Radia TOK FM Agata Nowakowska z "Gazety Wyborczej". Jej zdaniem Jarosław Kaczyński nie stanie w szranki z Bronisławem Komorowskim, bo prezydent wciąż ma dobre notowania. - Kolejna porażka Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich mogłaby pociągnąć w dół notowania całej partii. W związku z tym wystawienie prof. Glińskiego z punktu widzenia PiS wydaje mi się bardzo dobrym pomysłem - podkreśliła dziennikarka.

Nowakowska przyznała, że sama należała do osób, które "podkpiwały z konceptu technicznego premiera". - Wszyscy doskonale wiedzieli, że to projekt bez szans, ale jednak PiS udało się wypromować prof. Glińskiego. Z osoby anonimowej poza swoim środowiskiem stał się osobą znaną i popularną - mówiła dziennikarka. - Jego start w wyborach na prezydenta Warszawy byłby kolejnym elementem kampanii promowania profesora. Naukowca, fachowca, który będzie pokazywał, że PiS ma program, nie jest tylko partią religii smoleńskiej - dodała Nowakowska, zastrzegając, że do wyborów w stolicy raczej nie dojdzie, bo nawet w przypadku sukcesu referendum rządy w Warszawie obejmie komisarz.

"Prezydent powinien posiadać duże kwalifikacje polityczne"

Jan Ordyński przyznał, że Bronisław Komorowski "ma wygraną drugą kadencję". - Wszystkie badania wskazują, że Polacy aprobują jego prezydenturę - podkreślał publicysta. Ordyński tłumaczył też, że zapewnienia o apolityczności prof. Glińskiego wcale nie muszą działać na jego korzyść. - Prezydent powinien posiadać duże kwalifikacje polityczne, powinien być identyfikowany z obozem politycznym, powinien mieć sporą przeszłość polityczną, żeby można było precyzyjnie ocenić, czy się nadaje do tego stanowiska, czy nie - wskazywał publicysta. Jego zdaniem prof. Gliński mógłby się odnaleźć jako minister nauki. - Stanowisko premiera, a tym bardziej prezydenta powinni obejmować ludzie, którzy uczestniczyli w życiu politycznym kraju i jasno pokazali, na co społeczeństwo może liczyć - zaznaczył Ordyński.

"W perspektywie dekady to jest dobra inwestycja dla PiS"

- Promowanie prof. Glińskiego to inwestycja długoterminowa - wyjaśniał Piotr Semka. - Mówienie, że w 2015 wygra Komorowski, więc nie ma co się wygłupiać, troszeczkę mnie rozbawiło - dodał publicysta "Do Rzeczy". - Każdy taki kandydat jest promowany w perspektywie 10, 15 lat. To człowiek stosunkowo młody. Z ostatnich prób jego promowania wyszedł bez większego szwanku, mimo że próbowano go ośmieszyć jako premiera z tabletu - tłumaczył Semka. Jego zdaniem każda kampania to okazja do wylansowania prof. Glińskiego. - Dobry wynik w Warszawie może oznaczać dobry wynik w wyborach prezydenckich, choć nie sądzę, żeby wygrał. Ale jeśli patrzeć na politykę w perspektywie dekady, to jest dobra inwestycja dla PiS - zakończył Semka.

Więcej o: