Gowin: To, co robi dziś Tusk, przypomina kontrreformę. Liczy się tylko kontrola nad partią

- Mam wrażenie, że najważniejsze dla Tuska jest zachowanie kontroli nad partią. W imię tego zrezygnował z działań, które mogłyby zwiększyć szanse PO na zwycięstwo w 2015 roku - mówi w rozmowie z ?Gazetą Wyborczą? poseł PO Jarosław Gowin, były minister sprawiedliwości, a obecnie kandydat na szefa PO.

Według Jarosława Gowina, kontrola nad partią zmusza premiera do rezygnacji z reform, bo przecież trudno uznać za reformę propozycje rządu dotyczące OFE i drugiego filaru emerytalnego. Zdaniem posła ostatnie działania szefa rządu przypominają raczej kontrreformę. - Funkcjonowanie OFE powinno być poddane korekcie, ale widać raczej dążenie do tego, żeby zlikwidować drugi filar emerytalny. Jeśli potrzebne są pieniądze, żeby załatać budżet, to premier i minister finansów powinni to uczciwie powiedzieć ludziom, a nie wmawiać im, że nacjonalizacja ich oszczędności to reforma - podkreśla w "Gazecie" Gowin.

Choć niektórzy dają politykowi PO szansę na zdobycie zaledwie 10 proc. głosów w wyścigu o fotel szefa PO, on sam liczy na wygraną.

- Jak się startuje, to po to, by wygrać, więc liczę na 51 proc. głosów. Zdaję sobie sprawę, że na dzisiaj faworytem jest Tusk. Ale mam wiele sygnałów poparcia od członków PO, którzy nie zgadzają się ze mną w sprawach światopoglądowych, ale podzielają moje poglądy na gospodarkę - mówi.

Jarosław Gowin przekonuje, że dziś najważniejsze dla niego jest doprowadzenie do tego, by PO była partią umiarkowanego konserwatyzmu w sprawach światopoglądowych i partią obywatelską, która nie musi tłumaczyć się z rachunków na wino i cygara.

Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej" >>>

Więcej o: