Zagraniczni eksperci dostrzegają polski sukces. Markowski: To nie krasnoludki, które majstrują przy danych

- Zagraniczni eksperci przy pogarszających się nastrojach wskazują Polskę jako kraj, w którym dzieje się dużo pozytywnego - podkreślał w Poranku Radia TOK FM prof. Radosław Markowski, socjolog z SWPS i PAN. Zastrzegł jednak, że badania w rodzaju ?Diagnozy społecznej? pokazują dane w dużej skali. - Jak wchodzimy w szczegóły, możemy pojechać do Kielc czy Radomia i pokazać, że miasto pada - przyznał socjolog.

- Pierwsze strony gazet to krew i zamachy na OFE , a na trzeciej stronie "Gazety Wyborczej" "Szczęśliwy jak Polak. Diagnoza społeczna". Mam dysonans poznawczy - przyznała w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska. Publicystka podkreślała, że wnioski z diagnozy są optymistyczne, a w Polsce nie dzieje się nic dramatycznego.

Jeszcze przed miesiącem prof. Radosław Markowski, socjolog z SWPS i PAN, przekonywał w rozmowie z TOK FM , że grobowe nastroje w Polsce są w większości nieuzasadnione. - Wokół nas jest kompletna zapaść, trzeba widzieć naszą sytuację w perspektywie. Mamy wyjątkowe szczęście, którego nie doceniamy - mówił socjolog. Najnowsza "Diagnoza społeczna" prof. Janusza Czapińskiego zdaje się pokazywać, że doceniamy sukces, choć nie do końca. - Polacy są zadowoleni z siebie, ale niezadowoleni z rządów - podsumował w "Polityce" swoje badania prof. Czapiński.

Inni widzą nasz sukces. "To nie krasnoludki"

W Poranku Radia TOK FM prof. Markowski przypominał, że od dawna próbuje pokazać, jak oceniają nas inni. - Ci inni to nie są krasnoludki, które majstrują przy danych, tylko eksperci Bertelsmanna, Banku Światowego, OECD, którzy przy pogarszających się nastrojach wskazują Polskę jako kraj, w którym dzieje się dużo pozytywnego - wskazywał socjolog. I tłumaczył, że niedawno amerykańskie stowarzyszenie Council on Foreign Relations w gronie krajów, które odniosły sukces, umieściło Polskę.

- Mówimy o danych makro - zastrzegł prof. Markowski. - Jak wchodzimy w szczegóły, oczywiście, możemy pojechać do Kielc czy Radomia i pokazać, że miasto pada. I takie złe rzeczy się w tym kraju dzieją - przyznał socjolog.

Więcej o: