Atak na turystów w Pakistanie to zemsta za zabicie jednego z przywódców terrorystów

Terroryści zabili w Pakistanie co najmniej 10 osób, w tym 9 zagranicznych wspinaczy. Według rzecznika tamtejszych talibów, cytowanego przez BBC, to zemsta za zabicie jednego z liderów terrorystów przez amerykańskiego drona.

Rzecznik organizacji terrorystycznej, Tehrik-e-Taliban (pakistańskich talibów), powiedział, że atak na wspinaczy był odpowiedzią za zabicie Waliura Rehmana. Była to druga osoba w hierarchii tej organizacji - podaje BBC . Został on najpewniej zabity przez amerykańskiego drona w maju.

Rzecznik terrorystów powiedział pakistańskiej gazecie "Dawn" , że ataku dokonała organizacja Janud-e-Hafsa. Jednak do zabójstw przyznała się również grupa Jundullah. - Obcokrajowcy są naszymi wrogami - oznajmił jej rzecznik.

Atak na turystów

Co najmniej 10 osób zginęło podczas brutalnego ataku w rejonie góry Nanga Parbat w północnym Pakistanie. Ofiarami byli wspinacze z Chin, Rosji i Ukrainy, którzy pozostali w bazie noclegowej. Zabito również ich przewodnika.

Około północy grupa osób, która pozostała w hotelu, została zaatakowana przez terrorystów. Napastnicy przebrani w mundury policyjne zabrali turystom pieniądze i paszporty, a następnie otworzyli do nich ogień. Jak poinformował pakistański minister spraw wewnętrznych, ofiary pochodziły z Ukrainy, Rosji i Chin. Według informacji agencyjnych z grupy kierowanej przez miejscowych przewodników przeżyła tylko jedna osoba, mieszkaniec Chin. Zabito też jednego z nich. Inni Pakistańczycy zostali pobici i związani.

Więcej o: