Rokita wyrzucony z PO. "Ironiczny finał czyszczenia ojców założycieli"

- To smutny, ironiczny finał czyszczenia ojców założycieli - mówił w Poranku Radia TOK FM Paweł Piskorski, odnosząc się do wykreślenia Jana Rokity z listy członków PO. Były poseł ma też problemy finansowe związane z sądowym wyrokiem. Marek Migalski ogłosił składkę na spłacenie jego grzywny. - Litość należy mieć w stosunku do głodujących dzieci w Afryce, ale nie w stosunku do polityków - stwierdził Leszek Miller.

Jan Rokita został wykreślony z PO za niepłacenie składek. Na domiar złego, część majątku byłego posła zajął komornik . To pokłosie przegranej sprawy sądowej z byłym komendantem głównym policji Konradem Kornatowskim. W 2007 r. Rokita nazwał Kornatowskiego "wyjątkowo nikczemnym prokuratorem, który hańbi polską policję".

- Bardzo ceniłam Janka Rokitę, kiedy był w PO - mówiła dziś w Poranku Radia TOK FM Ewa Kopacz, wiceprzewodnicząca PO. - Jest wyjątkowo inteligentną osobą. Równie inteligentną jak złośliwą - uśmiechnęła się marszałek Sejmu. - Ale był konsekwentny. Mam dla niego pełne uznanie - dodała Kopacz.

"Janek nigdy nie płacił składek"

- Może więc nie należało go skreślać? - pytała Janina Paradowska, prowadząca Poranek Radia TOK FM. - W każdej partii jest statut, który mówi o tym, kiedy traci się członkostwo. Jan Rokita, co jak co, ale przepisy znał. Niepłacenie składek mogło być ucieczką. Sam nie chciał decydować, a pomyślał: procedury za mnie to zrobią - oceniła Kopacz.

- Janek nigdy nie płacił składek - mówił wczoraj w Poranku Radia TOK FM Paweł Piskorski, który w 2006 roku został wykluczony z PO. - Rozumiem, że Tusk znajduje preteksty. Ale za 300 zł składki? Upokarzające - stwierdził szef Stronnictwa Demokratycznego. - To smutny, ironiczny finał czyszczenia ojców założycieli. Teraz formalnie nikogo z nas, założycieli, nie ma w PO. Oprócz samego Tuska - zaznaczył Piskorski.

"Litość należy mieć w stosunku do głodujących dzieci w Afryce, ale nie w stosunku do polityków"

Sytuacją Rokity najwyraźniej zmartwił się Marek Migalski. Europoseł chce pomóc byłemu posłowi w spłacie sądowych długów. Chodzi o 350 tys. zł. "Mówię teraz poważnie. Zgłoszę do MSW publiczną zbiórkę dla Rokity" - napisał Migalski na Twitterze. "Ile zbierzemy, tyle zbierzemy. A resztę niech da PO z partyjnej kasy".

Leszek Miller w dzisiejszym Poranku Radia TOK FM stwierdził, że nie weźmie udziału w składce. - Pamiętam słowa Rokity, które brzmiały mniej więcej tak: litość należy mieć w stosunku do głodujących dzieci w Afryce, ale nie w stosunku do polityków - powiedział szef SLD.

Więcej o: