"Grube miliony poszły głosować za Kiszczakiem i Jaruzelskim. Panie, panowie - przegraliście. Moi wygrali!"

Jan Wróbel pytał w TOK FM, gdzie są ci, którzy 4 czerwca 1989 roku głosowali przeciwko "Solidarności". - Była ich fura. W niektórych okręgach blisko 40 proc. Musieli mieć 5 czerwca głupie miny. Przegraliście te wybory panie, panowie. Moi wygrali! Byłem wtedy w wojsku, tam panowało pewne rozbawienie, że wybory wygrała "Solidarność" - mówił dziennikarz.

24 lata temu Polacy po raz pierwszy mogli głosować na kandydatów demokratycznej opozycji. Wybory 4 czerwca skończyły się zwycięstwem "Solidarności". Ale Jan Wróbel, gospodarz "Poranka Radia TOK FM", "z ironią chochlika", szukał dziś wspomnień, artykułów o tych, którzy wtedy poparli PZPR.

- Z tych 62 proc., które poszły do wyborów, grube miliony poszły głosować przeciwko wychodzącej z podziemia "Solidarności". Głosowali za Kiszczakiem, Jaruzelskim, Urbanem i całą tą plejadą wielkich polskich mężów stanu. Dziś te osoby zupełnie znikły z kart podręczników. A była ich fura. Musieli mieć 5 czerwca bardzo głupie miny. Przegraliście te wybory, panie, panowie. Moi wygrali! - mówił dziennikarz.

I dlatego - jak podkreślał - "nie można powiedzieć, że naród polski w 100 proc. zagłosował za Lechem Wałęsą i jego drużyną".

Nie wszyscy zniknęli

Ale według Agnieszki Romaszewskiej-Guzy, dyrektor telewizji Biełsat, nie tak trudno znaleźć tych, którzy przed 24 laty wspierali komunistów. - Choćby teraz w TVP Info jest rozmowa z ambasadorem Stanisławem Cioskiem. On na pewno głosował "jak trzeba". I - jak myślę - nie ukrywa tego. Cała masa z tych ludzi funkcjonuje - mówiła w "Poranku Radia Tok FM".

Europosłanka Senyszyn nie pamięta, na kogo głosowała 4 czerwca 1989 roku "Chyba jednak za "Solidarnością", bo chciałam zmian">>

"Dziękujemy"

W internecie karierę dziś robi film "Dziękuję means Thank You", specjalnie przygotowany na 24. rocznicę pierwszych demokratycznych wyborów. Znani i zupełnie nieznani mówią tylko jedno słowo: dziękuję.

 

Adresatami podziękowań są ci, dzięki którym żyjemy w wolnej i demokratycznej Polsce. Za co dziękują? "Za różnorodność i otwartość, za czytanie książek - tych kiedyś niewygodnych, za to, że możemy w życiu robić to, co kochamy, a może za to, że nasza radość z wolności jest wspólna - niezależnie od światopoglądu?" - wyjaśniają organizatorzy akcji na Facebook'u.

Więcej o: