Poseł Żalek nie boi się rozstania z PO: Nie będziemy wyznawcami żadnej z partii politycznych, wierzyć to można w Pana Boga

Jacek Żalek zasugerował w TOK FM, że sprawą, którą może zniechęcić go do PO, jest kwestia związków partnerskich. - Nie będziemy wyznawcami żadnej z partii politycznych, bo wierzyć to można w Pana Boga - deklarował. Choć równocześnie stwierdził, że spekulacje na temat przejścia Jarosława Gowina do PiS to sensacyjny medialny scenariusz.

Konserwatyści z PO już nie raz pokazali, że nie boją się sprzeciwić władzom partii. Jacek Żalek, druga - po Jarosławie Gowinie - najbardziej znana twarz konserwatystów z Platformy Obywatelskiej, nie boi się mówić o rozstaniu z partią. W "Poranku Radia TOK FM" stwierdził, że przynależność do partii to "kwestia identyfikacji". - Nie będziemy wyznawcami żadnej z partii politycznych, bo wierzyć to można w Pana Boga - deklarował.

I jasno wyjaśnił, że niechęć do Platformy Obywatelskiej może wywołać u niego skręcenie partii w lewo. A takim skrętem może być sprawa związków partnerskich. - To wiązałoby się z zerwaniem z linią programową, która legła u podstaw budowania PO - mówił poseł Żalek.

Platforma nie jest pierwszą miłością posła

Po takiej deklaracji warto przypomnieć, że polityk nie należał do Platformy od jej powstania. Bo w 2001 roku Jacek Żalek szefował federacji Konwokacja Konserwatywna i był przewodniczącym krajowej komisji rewizyjnej Przymierza Prawicy. Potem były jeszcze epizody w Chrześcijańskim Ruchu Samorządowym, Unią Polityki Realnej oraz Prawem i Sprawiedliwością.

Żalek pojawił się w PO dopiero po samorządowych wyborach, które odbyły się w 2006 roku. "Przeskoczył" do Platformy z PiS-u.

Poseł Żalek lekko mówi o ewentualnym rozstaniu z PO. Ale jednocześnie zaprzecza informacjom na temat przejścia Jarosława Gowina do Prawa i Sprawiedliwości. - Cos bym o tym wiedział... Na razie to scenariusz który piszą dziennikarze. A politycy piszą może mniej sensacyjnie, ale bardziej rzetelnie. I trzymałbym się tego politycznego scenariusza - stwierdził.

Nowy projekt też niekonstytucyjny

Według Jacka Żalka dopuszczenie do pojawienia się w polskim prawie instytucji związku partnerskiego godzi w konstytucję i "mija się z oczekiwaniem społecznym". - Nie może być zgody, by wprowadzać do obiegu prawnego instytucję paramałżeństwa homoseksualnego.

I takiej oceny nie zmieniły zmiany w projekcie ustawy, którą forsują władze klubu PO. W dokumencie nie ma już m.in. zapisu o zawieraniu umowy o związku partnerskim w urzędzie stanu cywilnego. Teraz wystarczy notariusz.

- Ubolewam, że to jest projekt klubowy. Nie został poddany weryfikacji klubu. Wpadliśmy w pułapkę, którą zastawili koledzy, chcący wywołać spory w PO. Moim zdaniem mimo zastąpienie słowa "związek" słowem "umowa"; czy przepis o zawieraniu tych umów przed notariuszem nie zmienia tego, że ustawa jest niekonstytucyjna. My mówimy: trzymajmy się polskiego porządku prawnego, nie burzmy tego - mówił poseł w TOK FM. Przyznał też, że zawieranie umowy o związku partnerskim przed notariuszem "to absurd".

Więcej o: