Posłanka PO myślała, że dziennikarz cytuje jej program PiS. Wyśmiewała punkt za punktem

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" przeczytał posłance PO Ligii Krajewskiej program jej partii z 2007, mówiąc, że to program PiS. Posłanka wyśmiewała kolejne punkty i stwierdziła, że człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków. - Słucham? - odparła zdziwiona, kiedy nagle usłyszała, że krytykowanym przez nią człowiekiem jest Donald Tusk. I dodała: Ten program powstał w innej sytuacji gospodarczej.

- Mam przed sobą program PiS, który obiecuje wielką modernizację Polski: 50 nowych mostów... - zaczyna cytowanie programu Robert Mazurek z "Rzeczpospolitej". - A trzy miliony mieszkań też dołoży? I jeszcze prezes obiecał, że urodzi się 200 tysięcy dzieci. Te wszystkie obietnice są na takim poziomie, że brakuje słów. To kpiny z ludzi! - odpowiada posłanka PO. Kiedy słyszy o 15 mostach, które mają powstać na Wiśle, zaczyna się śmiać i pytać, gdzie je wszystkie PiS ma zamiar postawić.

Dalej Krajewska w podobnym tonie krytykuje pomysł modernizacji 11 lotnisk i budowy kolejnych dziewięciu. - Proszę mi powiedzieć, jak oni chcą te wszystkie lotniska utrzymać, z czego je zbudować? - pyta dziennikarza.

"Człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków!"

- "Środki będą pochodzić z budżetu (32 proc.), pieniędzy unijnych (39 proc.) i kapitału prywatnego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (29 proc.)" - cytuje dalej Mazurek. W tym momencie Krajewska stwierdza, że temat realizacji "cudów" obiecywanych przez PiS "nie nadaje się do poważnej rozmowy" i nazywa je czystym chciejstwem. - Człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków! - rzuca posłanka PO.

- Ten człowiek to Donald Tusk - stwierdza nagle dziennikarz "Rzeczpospolitej". - Słucham? - dziwi się posłanka. Kiedy słyszy, że Mazurek w rzeczywistości cytował program PO z 2007 roku, Krajewska odpiera: - No tak... Przyzna pan, że w odniesieniu do PiS te plany brzmią bardzo nierealnie, a dokument, na który się pan powołuje, prezentował całość, czyli projekty i sposób ich finansowania. Tym różnimy się od PiS. Poza tym powstał w innej sytuacji gospodarczej.

Więcej w "Rzeczpospolitej" >>

Więcej o: