Chętkowski po maturach: "Młodzi ludzie opanowali do perfekcji zwalanie winy na nauczycieli"

"Kiedy CKE ogłosi wyniki matury pisemnej, reakcje będą podobne: ewentualna porażka to sprawka nauczycieli. Uważajmy tylko, aby obarczając kogoś winą, nie zrobić z siebie idioty" - pisze na blogu na stronie Polityka.pl Dariusz Chętkowski, polonista.

Wczoraj zakończyły się tegoroczne matury. Na wyniki egzaminów pisemnych abiturienci muszą poczekać jeszcze miesiąc. Tymczasem polonista Dariusz Chętkowski na blogu na stronie internetowej tygodnika "Polityka" już podsumowuje maturę: "Młodzi ludzie opanowali do perfekcji zwalanie winy na nauczycieli".

"Przestałem pytać. Bo to i tak będzie wina nauczyciela"

Zdaniem Chętkowskiego, bardzo często podczas egzaminu ustnego uczniowie odwoływali się do argumentu "nasz polonista mówił". I tłumaczyli tym wpadki, np. błędy ortograficzne w przygotowanej przez siebie bibliografii czy... posiadanie ściąg i gotowców. "W końcu przestałem zadawać pytania, dlaczego to, dlaczego tamto, gdyż domyślałem się, że to zawsze wina nauczyciela, a nigdy ucznia" - konstatuje polonista.

Według Chętkowskiego, nawet gdy zostaną ogłoszone wyniki egzaminów pisemnych, reakcje będą podobne - wina za złe wyniki i tak zostanie przypisana nauczycielom. "Uważajmy tylko, aby obarczając kogoś winą, nie zrobić z siebie idioty" - podkreśla bloger i podaje przykład: "Pamiętam, jak na lekcji polskiego uczeń usprawiedliwiał się, że napisał tak niewiele, ponieważ anglistka kazała mu pisać krótkie prace. Podejrzewam, że jak praca z angielskiego była za długa, to winę za to ponosił polonista".

Cały wpis na blogu na stronie Polityka.pl >>>

Więcej o: