"Nie boję się powrotu PiS do władzy. To normalna partia" - Gowin coraz bliżej Kaczyńskiego?

Jarosław Gowin w rozmowie z "Rzeczpospolitą" przyznał, że nie boi się wygranej PiS-u w kolejnych wyborach: - PiS jest normalną, demokratyczną partią, choć jestem z nią w ostrym sporze programowym i politycznym. Ja do polityki wszedłem za pośrednictwem Jana Rokity. I bardzo bliska jest mi do dzisiaj idea IV RP, czyli koncepcja systemowej przebudowy polskiego państwa.

Te ciepłe pod adresem PiS słowa skonfliktowanego z władzami Platformy Gowina padają niedługo po tym, jak poseł PiS Przemysław Wipler przekonywał b. ministra sprawiedliwości, że ten mógłby osiągnąć w PiS silną pozycję: - Jarosław Gowin jest wagonikiem w pociągu Platforma Obywatelska, który jest już odczepiony. Teraz ma przed sobą kilka wariantów. Pierwszy to taki, że staje się prominentnym politykiem PiS.

W opublikowanej dziś rozmowie z "Rzeczpospolitą" Gowin skarży się, że konserwatyści są w Platformie spychani na margines: - Mój przyjaciel John Godson powiedział, że w Platformie robi się mniej miejsca dla ludzi o takich poglądach jak my. Też mam takie wrażenie.

- Nie chodzi o związki partnerskie. Chodzi o paramałżeństwa homoseksualne. Uważam, że to temat kompletnie zastępczy. Dziwię się, po co Platforma go wywołuje. Ja tego projektu nie poprę. I pewnie nie będę osamotniony - dodaje.

Z wywiadu wynika też, że Gowin czuje się bardzo mocny i będzie kandydował przeciwko Tuskowi w wyborach na szefa Platformy. Wczoraj premier przekonywał członków partii , że powinny się one odbyć szybciej niż początkowo planowano - w lipcu, nie jesienią. Konwencja Platformy, która ustali zasady wyboru przewodniczącego, odbędzie się w czerwcu.

Gowin "ogłosi, w jakim kierunku powinna iść PO"

Gowin, którego skrajne poglądy są w partii w mniejszości, ogłasza dziś w "Rzeczpospolitej", że "wkrótce publicznie przedstawi swoje stanowisko w sprawie tego, w jakim kierunku powinna iść Platforma": - To nie będzie program. Raczej zestaw problemów, którym musimy stawić czoło, jeśli mamy zwyciężyć w 2015 roku. Swój program ogłoszę po wakacjach. Konsultacje, które prowadzę w tej chwili podczas spotkań w całej Polsce, mają mi dać odpowiedź, czy program, nad którym pracuję, jest najwłaściwszy dla Polski i dla Platformy.

Jak mówi, "program" ma obejmować cztery obszary: - Po pierwsze, gospodarka - z naciskiem na zniesienie barier w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Po drugie, rodzina - mamy dramatyczny kryzys demograficzny; dobrze, że doszło do wydłużenia urlopów rodzicielskich, ale to nie wystarczy. Trzeci obszar to samorząd - więcej władzy, odpowiedzialności i pieniędzy w teren. Mieliśmy być partią obywatelską, a często spotykam się z opinią samorządowców Platformy, że o nich zapomnieliśmy. I wreszcie czwarty obszar to zmiany ustrojowe - chcę żeby partia wróciła do tych postulatów, które ostatnio na łamach "Rz" powtórzył Grzegorz Schetyna, czyli ograniczenia przywilejów władzytakich jak finansowanie partii politycznych z budżetu. Trzeba też wrócić do idei okręgów jednomandatowych oraz otworzyć się na postulaty środowisk domagających się zwiększenia roli obywateli w rządzeniu państwem. Mam na myśli np. budżet partycypacyjny w samorządach czy obligatoryjne kierowanie projektów obywatelskich do komisji.

Cały wywiad w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" .

Więcej o: