Związki partnerskie jak in vitro? Platforma przeciąga prace nad tzw. projektem Dunina

PO - podobnie jak w przypadku ustawy o in vitro - wydłuża termin ostatecznego zamknięcia prac nad projektem ustawy - dowiedziało się Radio TOK FM.

Posłowie mogli zgłaszać uwagi do tzw. projektu Dunina do końca tego tygodnia - jednak zasady zostały zmienione. Przewodniczący klubu PO Rafał Grupiński zdecydował, że posłowie dostaną więcej czasu - uwagi mogą składać do 6 czerwca.

Jak czytamy w liście do parlamentarzystów Platformy - decyzja zapadła po rozmowie z Elżbietą Achinger, posłanką należącą do grupy konserwatystów, która była przeciwna rozwiązaniom proponowanym przez zespół, poprawiający pierwotny projekt Artura Dunina.

Zespół zakończył prace - projekt, gotowy, leży już u szefa klubu - i na razie tam jeszcze zostanie. Teoretycznie - PO może sprawę przeciągać w nieskończoność - przed nami wakacje, wybory w Platformie, walka z kryzysem, etc. Związki, które premier - wielokrotnie - obiecywał, mogą widocznie poczekać.

Projekt Dunina zakłada, że w odróżnieniu od poprzedniej wersji, umowa byłaby zawierana nie w urzędzie stanu cywilnego, tylko przed notariuszem, co krytyków ma pozbawić argumentu, że jest niezgodna z konstytucją, bo nowy związek za bardzo przypomina małżeństwo.

Projekt daje partnerom możliwość ustalenia wspólnoty majątkowej, dziedziczenia, a także nakłada obowiązek alimentacyjny. Nie przewiduje wspólnego rozliczania się z podatków, to pozostaje przywilejem wyłącznie małżeństw.

Zawarcie umowy skutkowałoby automatycznie prawem dostępu do informacji medycznej o partnerze, pochówku czy odmowy zeznań przed sądem.

Więcej o: