Wlk. Brytania: Kobieta, która przeciwstawiła się napastnikom z Woolwich. Media okrzyknęły ją bohaterką

Ingrid Loyau-Kennett wykazała się niezwykłą odwagą. Tuż po brutalnym morderstwie w Woolwich próbowała negocjować z napastnikami i skłonić ich do oddania broni. - Nie macie z nami szans - mówiła im.

48-letnia Ingrid Loyau-Kennett jest opiekunką drużyny cub scouts (skautowskiego odpowiednika zuchów). Wczoraj po południu przejeżdżała autobusem tuż obok miejsca, gdzie dwaj mężczyźni brutalnie zamordowali brytyjskiego żołnierza maczetą . Gdy zauważyła zakrwawionego człowieka na ulicy, wyskoczyła z pojazdu, żeby udzielić mu pierwszej pomocy.

Żołnierz zabity za wojnę w Afganistanie?

- Na początku myślałam, że to wypadek. Próbowałam wyczuć puls, ale on już nie żył. Potem zobaczyłam mężczyznę, który miał pistolet, kuchenny nóż i coś, co wyglądało jak narzędzia rzeźnika. Kazał mi odsunąć się od ciała - mówi kobieta.

- Nie wiedziałam, co się dzieje, ale pomyślałam, że trzeba z nim porozmawiać, żeby nie zaatakował kogoś jeszcze. Zapytałam, dlaczego zabił tego człowieka, a on odpowiedział: "za to, że był żołnierzem i zabijał muzułmanów w Afganistanie" - relacjonuje pani Loyau-Kennett. Kobieta zapewnia, że napastnik nie był pijany ani pod wpływem narkotyków i miał pełną kontrolę nad tym, co robi.

"Nas jest wielu, nie macie szans"

- Powiedziałam mu: "Spójrz, wy jesteście sami, a wokół jest tylu ludzi. Nie macie szans. Przegracie i co wtedy?" - wspomina bohaterka. Po tych słowach napastnik, z którym rozmawiała, odszedł. Pani Loyau-Kennett zdecydowała się więc porozmawiać z drugim z mężczyzn.

- Ten drugi był bardziej wycofany. Podeszłam do niego i poprosiłam: "Może dasz mi to, co trzymasz w ręku"? Starałam się nie używać słowa "broń". Chciałam, żeby skupił uwagę na mnie, a nie na kimś innym. Bałam się, że niedługo będą tędy przechodzić dzieci z pobliskiej szkoły - opowiada kobieta. O jej odwadze piszą dziś największe brytyjskie media, m.in. "Daily Mail" i "Telegraph".

Odważni świadkowie

Pani Loyau-Kennett nie była jedynym ze świadków ataku, który wykazał się opanowaniem. W czasie, gdy ona rozmawiała z napastnikami, grupa innych kobiet osłaniała ciało ofiary. Nauczycielce z pobliskiej szkoły podstawowej udało się ostrzec dzieci i zatrzymać je w klasach.

Więcej o: