"Dzięki Jolie mówimy o badaniach". "Jak ktoś się nie bada, niech płaci wyższe składki" [U LISA]

- Angelina Jolie starannie przemyślała to, gdzie i jaką wiadomość chce wysłać światu. Dzięki jej czynowi zaczęliśmy rozmawiać o wczesnych i genetycznych badaniach - mówił w programie Tomasza Lisa w TVP2 onkolog prof. Cezary Szczylik. Lekarz mówił też, że jego zdaniem osoby, które się nie badają, powinni płacić wyższe składki zdrowotne.

W zeszłym tygodniu w poruszającym artykule Angelina Jolie poinformowała , że poddała się profilaktycznej operacji podwójnej mastektomii. Operacja ma zapobiec zachorowaniu na raka. W przypadku aktorki, która jest nosicielką genu BRCA1 ryzyko wynosiło - jak ocenił jej lekarz - aż 87 proc. - Informacja o chorobie i decyzji Angeliny Jolie nie pojawiła się w piśmie branżowym związanym z rozrywką, w "Vanity Fair". Ta informacja została podana w "New York Times", w najpoważniejszej gazecie na świecie. Moim zdaniem to oznacza, że decyzja o tym, gdzie i jaka to będzie wiadomość, została starannie przemyślana - mówił gość programu "Tomasz Lis na żywo" onkolog, profesor Cezary Szczylik.

Onkolog o badaniach prewencyjnych [KROK PO KROKU] >>>

- Zamiarem aktorki nie było pokazanie, że coś takiego się w jej życiu wydarzyło. "NYT" jest adresowany do bardzo szerokiej i bardzo poważnej grupy odbiorców i nie jest gazetą sensacyjną. Jej zamiarem było oddziaływanie na wiele innych mediów, by zwrócić naszą uwagę na to, jak ważne jest wykonywanie wczesnych badań czy badań genetycznych - dodał.

"Bardzo dużo zmieniło się na lepsze"

- Z jednej strony wiemy, że rak piersi jest chorobą cywilizacyjną i coraz więcej kobiet będzie chorować, z drugiej zaś coraz mniej z nich umiera z tego powodu. Są wcześnie operowane, wcześnie wykryte. Dajemy im w ten sposób szansę na wyleczenie. W Polsce dużo zmieniło się na lepsze. Pomogły też bardzo dobrze nagłośnione akcje kobiet - tłumaczył prof. Szczylik.

- To jest sukces. Potrafimy przezwyciężyć strach, zmobilizować do badań. To, co zyskaliśmy dzięki wyznaniu pani Angeliny Jolie, to fakt, że mówi się również o badaniach genetycznych. W Polsce nawet 100 tysięcy kobiet może być nosicielkami tego zmutowanego genu. Większa świadomość i większa dostępność takich badań sprawia, że idziemy w dobrym kierunku - przekonywał onkolog.

"Niższe składki dla regularnie badających się. Nie badasz się? Płać więcej"

Według prof. Szczylika w naszym systemie zdrowotnym musi powstać mechanizm, który będzie warunkował wysokość składki zdrowotnej. - W USA jeżeli pacjent jest palący, to jego ubezpieczenie wygląda inaczej niż pacjenta niepalącego. Jeżeli palimy, to bierzemy na siebie część kosztów utrzymania tego systemu, bo nasze leczenie będzie droższe - mówił profesor.

- Potrzebne są do tego mądre mechanizmy odgórne. Dlaczego ubezpieczenie dla wszystkich ma wyglądać tak samo, jeśli jedne panie idą i się regularnie badają, a inne nie? W przypadku wczesnego wykrycia nowotworu może on zostać wyleczony i koszty tego są dużo mniejsze - dodał.

- Kobieta, która lekceważy ten obowiązek wobec siebie i własnej rodziny, nie chodzi na badania, trafia do nas z bardzo zaawansowanym nowotworem. My jej nie możemy wyleczyć. Koszty leczenia są bardzo duże, a jednocześnie płaci taką samą składkę, jak osoba odpowiedzialna - podsumował Szczylik.

Czym jest prewencyjna mastektomia? [KLUCZOWE FAKTY] >>>

Więcej o: