Tybetański mnich pobity na śmierć za taśmy Dalajlamy

Tybetański mnich, u którego znaleziono nagrania przemówień Dalajlamy, został pobity na śmierć przez chińską policję - informuje Radio Free Asia, powołując się na anonimowe źródła tybetańskie.

Mnich o imieniu Kardo z klasztoru Champa Ling z prowincji Chamdo w Tybecie został przewieziony do aresztu 21 kwietnia. Chińska policja znalazła u niego dwie kasety magnetofonowe z nagraniami przemówień Dalajlamy - przywódcy duchowego Tybetańczyków. W areszcie został brutalnie pobity, wskutek czego zmarł tydzień później - twierdzą cytowane przez Radio Free Asia anonimowe źródła tybetańskie. Policja wezwała siostrę mnicha, by ta zabrała ciało.

Przedstawiciel lokalnej policji zapewnił reportera Radio Free Asia, że odpowiedzialnym za pobicie funkcjonariuszom przedstawiono zarzuty pobicia ze śmiertelnym skutkiem, odmówił jednak podania szczegółów.

Chińczycy, którzy uważają Tybet za swoja prowincję, twierdzą, że Tybetańczycy cieszą się wolnością religijną. Przeczą temu jednak różnego rodzaju incydenty, w wyniku których dochodzi do uwięzienia, pobić, a nawet śmierci Tybetańczyków. Właśnie policja z Chamdo znana jest z brutalnych rozpraw z protestującymi Tybetańczykami.

Więcej o: