PO kończy prace nad związkami partnerskimi - projekt ustawy jest już gotowy

PO kończy prace nad projektem ustawy o związkach partnerskich - dowiedziało się radio TOK FM.

Dziś odbyło się ostatnie merytoryczne spotkanie wewnątrzpartyjnego zespołu, który miał wypracować kompromis i przygotować jeden projekt ustawy o związkach partnerskich. Jak mówił TOK FM Artur Dunin - którego projekt był bazowy dla prac zespołu - pozostała już tylko "kosmetyka". Dunin zapewnia, że po poprawkach redakcyjnych projekt już na początku przyszłego tygodnia trafi do szefa klubu PO Rafała Grupińskiego.

Co w projekcie? Jak dowiedziało się Radio TOK FM, w jego ostatecznej wersji związki partnerskie będą zawierane u notariusza, jako umowy. Partnerzy będą mieli prawo do informacji o stanie zdrowia, a także - do pochówku, dziedziczenia i alimentów. W dwóch ostatnich sprawach - partnerzy będą musieli jednak indywidualnie ustalić, czy z tych praw chcą korzystać.

Gowin: "Nic mi o tym nie wiadomo"

Dzisiejsze spotkanie odbyło się w okrojonym gronie - zabrakło przedstawicielki konserwatystów Elżbiety Achinger. Niestety, jak dotąd nie udało nam się skontaktować z panią poseł, by wyjaśnić powód jej nieobecności.

"Nic mi o tym nie wiadomo" - tak z kolei informacje TOK FM o zakończeniu prac nad projektem ustawy skomentował Jarosław Gowin. Dodał, że projekty są dwa - ten przygotowany przez zespół i odrębny - konserwatystów. Zdaniem Gowina o tym, który ma trafić pod obrady, zdecyduje kierownictwo klubu.

Pytany o szczegóły projektu konserwatystów powiedział, że były aż trzy. - Przygotowaliśmy trzy różne projekty, wybraliśmy ten, który jest najbliższy temu, co proponował pan prezydent - mówił Gowin.

"Paramałżeństwa homoseksualne to temat zastępczy"

Całą dyskusję o związkach partnerskich Gowin podsumował stwierdzeniem, że "paramałżeństwa homoseksualne to temat zastępczy". B. minister sprawiedliwości zaznaczył, że dziś "powinniśmy się zajmować gospodarką". Pytany, jak zareaguje, jeśli - o czym informowaliśmy na tokfm.pl - to władze partii same podejmą decyzję, że z klubu wyjdzie tylko jeden projekt, odpowiada wprost: "popełnią błąd".

Więcej o: