"Wszystko wskazuje na to, że PiS znacząco wygra wybory" - wieszczy Giertych

Roman Giertych martwi się złą kondycją Platformy Obywatelskiej. I przewiduje, że PO już niedługo pożegna się z władzą. - Wszystko wskazuje na to, że PiS wygra przyszłe wybory. I to wygra bardzo znacząco - mówił w TOK FM. Według Giertycha kłopotom PO nie jest winny brak sukcesów, bo te rząd ma, ale to, że "Tusk nie znajduje w swoim otoczeniu dobrych PR-owców".

Roman Giertych był wicepremierem i szefem MEN dzięki koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. Ale od lat jest jednym z największych krytyków PiS-u. Dlatego, jak przyznał w "Poranku Radia TOK FM", martwi go kondycja największego gracza na polskiej scenie politycznej - Platformy Obywatelskiej.

- Wszystko wskazuje na to, że PiS wygra przyszłe wybory. I to wygra bardzo znacząco - mówił gość TOK FM.

Prawo i Sprawiedliwość przypomniało już sobie, jak smakuje wyborczy sukces. Po wygranej Bolesława Piechy w uzupełniających wyborach do Senatu w Rybniku. Po ogłoszeniu wyników Roman Giertych ostrzegał, że to "czerwony alarm dla Tuska".

Nawet sukcesy nie pomogą

Zdaniem Romana Giertycha PiS wygra nie dlatego, że rząd Platformy Obywatelskiej nie może się pochwalić żadnymi sukcesami. - Bo Donald Tusk ma sukcesy gospodarcze. Eksport polskiej żywności tylko do Rosji wzrósł o 30 proc. Wielkim sukcesem min. Radosława Sikorskiego jest uruchomienie małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim. Ale nikt o tym nie mówi. Nikt się tym nie chwali. Mamy do czynienia tylko z publiczną debatą na temat wpadek tego rządu - uważa były wicepremier i minister edukacji.

PR kuleje

Według Giertycha rząd Donalda Tuska nie miałby tak słabych notowań, gdyby postawił na dobry i skuteczny PR. - Mam wrażenie, że Donald Tusk nie znajduje w swoim otoczeniu dobrych PR-owców. A przecież mówiło się zawsze, że Platforma jest świetna w PR. Mam wrażenie, że jest beznadziejna - ocenił gość "Poranka Radia TOK FM".

Gospodarz programu, Tomasz Sekielski, przypomniał, że Roman Giertych, odchodząc z polityki, zapowiedział ew. powrót tylko, jeśli Jarosław Kaczyński będzie mógł przejąć władzę. Czy szykuje się więc już do ponownego zaangażowania w politykę? - Na razie nie wracam. Zobaczymy, co będzie potem. Może Platforma się otrząśnie. Do wyborów mamy jeszcze 2,5 roku - odpowiedział Roman Giertych.

Więcej o: